A jednak miałem rację – Streżyńska na smyczy GSMów ! :(

Gdy kilka lat temu Anna Streżyńska odchodziła ze stanowiska UKE, byłem jedną z nielicznych osób, które nie biły jej braw. A to z powodu tego, że z moich obserwacji wynikało, że przez cały okres swojego pontyfikatu dogadzała Operatorom GSM kosztem pozostałych operatorów oraz nas klientów. Przy tym cały czas mamiła głupi lud, że robi wręcz przeciwnie. I dziś mam kolejne potwierdzenie tego o czym wtedy mówiłem! Otóż  w wywiadzie udzielonym dla Bankier.pl Anna Streżyńska… krytykuje zniesienie roamingu wewnątrz UE, płacze nad straszną niedolą operatorów GSM – jak to strasznie „będą tracili” i jeszcze wmawia, że  „jest pierwszą, która ich [GSMy] dociska”.  No ludzie! Trzymajcie mnie bo nie zdzierżę takiej obłudy!
Jeżeli chcecie poznać jakie miałem wobec niej zarzuty 6 lat temu to znajdziecie je tutaj:

Sprawa zaś wygląda tak, że telekomy GSM zarabiają na nas KROCIE, DOJĄ nas NIEMIŁOSIERNIE. Rzeczywiste koszty takiego telekoma to 400-600 mln rocznie, przychody: 6-7 mld zł!  Takiego zysku i przebicia nie mają nawet handlarze narkotykami.  Dzieje się tak tylko dlatego, że Władze pozwoliły im stworzyć OLIGOPOL i podzielić rynek równo między siebie, czyli de facto pozwoliły doić nas Poddanych Buraczanej bez żadnej litości. Zgadnijcie dlaczego tak się stało? 🙂
I tak się działo przez lat ponad 20,  tak się dzieje dziś i tak się niestety będzie działo dalej.  🙁
Dlaczego takie firmy jak Orange, czy T-Mobil, działające w różnych krajach UE w ogóle przez całe lata liczyły swoim klientom horrendalne stawki roamingowe choć sami ich nie ponosili bo połączenia odbywały się wyłącznie w ich własnej sieci!? Gdzie byli regulatorzy, urzędy chroniące rynek i konsumentów? Gdzie były Władze? Ano niestety zwiedzały kieszenie operatorów, a my klienci mogliśmy tylko zaciskać zęby i płacić… i płacić. Ciężko płacić.

Co tak naprawdę zmienia zniesienie roamingu wewnątrz UE? Dla kogo jest korzystne, a dla kogo niekorzystne?

Korzystne jest dla nas klientów.  Przestaniemy się przejmować tym ile kosztuje nas połączenie w podróży po innym kraju UE. Przestaniemy się bać czy nie zapłacimy jakichś kroci – wiele osób zostało wręcz zrujnowanych w wyniku błędów taryfikacyjnych, nierozłączonych połączeń lub pobieranie dużych ilości danych przez ich komórki.
Korzystne jest dla lokalnych operatorów GSM bo:
a) będą miały trochę NIŻSZE maksymalne stawki interkonektowe – zamiast 0,05 euro będzie „tylko” 0,032 euro.
b) będą miały dobrą presję na to by dogadać się z operatorami z innych krajów co do darmowej – lub prawie darmowej – wymiany między sobą połączeń.

Uważam przy tym, że Władze UE dalej były zbyt spolegliwe wobec GSMów bo stawka ta powinna być symboliczna lub w ogóle wynosić zero.  Jej istnienie faworyzuje bowiem międzynarodowych operatorów kosztem lokalnych. Ci pierwsi będąc w każdym kraju UE w zasadzie nie doświadczą żadnych zmian poza koniecznością rezygnacji z krojenia swoich abonentów z okazji ich podróży po UE, choć nie oznacza to dla nich wcale zmniejszenia zysków bo przecież wtedy ludzie zamiast 1 minuty mogą gadać 100 minut. I kaski wpłynie jeszcze więcej.

Dla kogo jest to bardzo niekorzystne? Ano dla tych operatorów, którzy  stosują nieuczciwe praktyki rynkowe w postaci ofert „no limit”. Takie oferty powinny być zakazane bo zawsze oznaczają, że Operator finansuje swoje straty generowane przez aktywnych abonentów dojeniem tych mało aktywnych (mało rozmawiających, mało korzystających z transferu, mało SMSujących). A dlaczego to robi? Ano dlatego, że taką nieuczciwą ofertą dramatycznie utrudnia działalność na rynku operatorom wirtualnym i stacjonarnym.
I dlatego teraz pojawia się płacz bo zaczynają obrywać od własnej broni i już natychmiast pani Streżyńska leci im z odsieczą, będzie przekonywać UE, żeby Polsce odpuściła, zmieniła i kij wie co jeszcze. Oczywiście znowu ku chwale konkretnych operatorów GSM, a ze stratami dla klientów i innych operatorów. Przy tym z niezwykłą obłudą twierdzi, że „jestem ostatnią osobą, która im odpuszcza, a pierwszą, która ich dociska„. Doprawdy!? 🙂

Cała prawda o pontyfikacie Anny Streżyńskiej

This article has 1 comments

  1. Roman Włos Reply

    Arnoldzie, co Ci się strasznie popierdoliło. Przede wszystkim, roaming nie zostanie zniesiony. Bo roaming to po amerykańsku „wędrowanie” i jest on zakazany, ale tylko jako polski roaming krajowy. Roaming międzynarodowy nie jest zakazany, więc nie zostanie zniesiony.

    Tak w ogóle, to naucz się odróżniać trzy rzeczy – roaming krajowy (w Polsce zakazany), roaming międzynarodowy (w Unii dozwolony), no i, połączenia międzynarodowe w odróżnieniu od krajowych.

    I tak, roaming to wędrowanie – od sieci do sieci – w Polsce zakazane.

    Połączenie międzynarodowe to połączenie na numer z zagranicznej sieci, bez względu na to gdzie znajduje się telefon z tym numerem, może być w Polsce.

    Połączenie krajowe to połączenie na numer z polskiej sieci, bez względu na to gdzie znajduje się telefon z tym numerem – za granicą takie połącznie jest możliwe prawie wyłącznie w roamingu.

    No i, ten międzynarodowy roaming będzie nadal dozwolony, bo inaczej polski numer byłby bezużyteczny za granicą.

    Jedynie, zostaną zniesione lub obniżone opłaty za ten roaming. Jarzysz???

    Pozdrowienia,
    ROMAN WŁOS

    p.s. Niektóre tępaki twierdzą, że roaming zagraniczny będzie kosztować tyle samo co polski. Ale są to wierutne bzdury, bo w Polsce nie ma obecnie roamingu – jak pisałem – jest on zakazany.

    p.p.s. Jestem teraz w United Kingdom. Wysyłam ten comment dzięki Międzynarodowemu Roamingowi (numer polski).

Dodaj komentarz