A tak, zapomniałem… w kieszeniach koncernów farmaceutycznych.
Od wielu tygodni z zaciekawieniem obserwuję nagonkę w mediach na tzw. równoległy eksport leków, pod którą to nazwą kryje się wywóz leków z jednego województwa do drugiego. No dobra, z jednego kraju UE do innego kraju UE, ale to w sumie to samo bo przecież w UE mamy wspólny rynek. Bo mamy, prawda? 😉
I zawsze w artykułach wskazuje się palcem rzekomo winnych tej sytuacji – to Ci pazerni aptekarze, którzy wolą sprzedać leki niemieckiemu choremu niż polskiemu.  Tyle, że to nieprawda. Winnymi braku leków na rynku są zbrodniczo pazerne koncerny farmaceutyczne i skorumpowane przez nie Władze Buraczanej. Bo to koncerny ograniczają dostawy leków (i bynajmniej nie jakichś trudno syntetyzowanych, tylko takich co można je tonami w stodole wyprodukować) a przekupione Władze na to pozwalają.
Słowo „zbrodniczo” użyłem z pełną świadomością bo jestem pewien, że ostatnie poważne niedobory leków są wynikiem CELOWEGO zmniejszenia dostaw, tak by się to „ładnie” zgrało z akcją lobbystów i opłaconych przez nich redakcji oraz dziennikarzy.  A jaki jest cel tej ustawionej nagonki na „pazernych aptekarzy”? Oczywiście dogodzenie koncernom farmaceutycznym poprzez tak rygorystyczną zmianę prawa by nie było możliwości sprzedaży leku z jednego województwa do innego…opsss…. z Buraczanej do innego kraju UE.
A że polegnie przy tym „wspólny rynek” i kieszenie pacjentów?  Ale kogo to obchodzi!?
Grunt, że zapełnią się konta koncernów i kieszenie Władz, poddani i tak się nie zbuntują, tylko będą grzecznie chorować i umierać bo jeszcze bardziej nie będzie ich stać na leki.
Nic z tym nie zrobimy, nie musimy jednak przy tym dawać sobie nakręcać makaronu na uszy i uznawać za winnych tych, którzy temu nie są winni.

A co by zrobiły normalne, nieskorumpowane Władze?  Ano dwie rzeczy:
1. Aresztowały zarządy koncernów. I to nie tak, że tylko ich polskich przedstawicieli, tylko z najwyższych stanowisk central europejskich.
2. Poinformowały koncerny, że mają tydzień na zapełnienie aptekarskich półek, a jeśli tego nie zrobią to wpuściłyby na rynek odpowiedniki ich leków z Indii.
3. Przysoliły miliardowe (w euro) kary za niezgodne z prawem działania (różnicowanie cen w zależności od kraju, ograniczanie dostaw, korupcję itd.)

This article has 13 comments

  1. ROMAN WŁOS Reply

    ARNOLDZIE,

    Mimo wielkiego szacunku dla Ciebie muszę Ci powiedzieć, że ten wpis jest kolejnym, który – jak mawiała pewna babcia klozetowa – nie trzyma się kupy.

    Przede wszystkim, nie wiem co to za bzdurne pojęcie „koncerny farmaceutyczne”. Albo podaj nazwy konkretnych koncernów, albo zaprzestań używania tego pojęcia. To coś podobnego jak „nieznani sprawcy”, czarna Wołga, czy obce cywilizacje.

    Dalej, Twój tok rozumowania jest typowo socjalistyczny na miarę tego Icka Korwina Mikke. Według Twojego rozumowania, koncerny farmaceutyczne chcąc zarobić ograniczają sprzedaż leków. No super. Teraz już wiem jak można zarobić. Od jutra nic nikomu nie sprzedam – cały towar zachowam dla siebie i będę mieć bogactwo.

    Przemyśl to.

    Pozdrowienia,
    ROMAN WŁOS

    p.s. Różnicowanie cen w zależności od nabywcy jest jak najbardziej zgodne z prawem, z prawami ekonomii oraz z prawami logiki. Gdyby wszędzie sprzedawano leki po tych samych cenach, to byś miałkolił, że – albo w Polsce za drogo, albo za granicą za tanio.

  2. MB Reply

    Świetny materiał! Trafia dokładnie w sedno problemu. Eksporterzy to doskonali chłopcy do bicia a niedobory najlepszy bat na polityków, aby poprzez nowelizację PF pomogli wyeliminować producentom ich jedyną, prawdziwą konkurencję. Leków brakuje bo koncernom nie opłaca się ich w Polsce sprzedawać. Chcą zaopatrywać jeden z najtańszych rynków leków w Europie, na którym handel równoległy jest pełnoprawną formą obrotu towarami, jedynie w taką ilość leków, która odpowiada zapotrzebowaniu pacjentów w Polsce. To musi prowadzić do braków: jeśli zapotrzebowanie pacjentów w Polsce = 100, wprowadzą na rynek też 100 to eksport choćby jednego opakowania odbędzie się kosztem pacjenta. Proste.

  3. ROMAN WŁOS Reply

    ARNOLDZIE,

    Poczytaj to znalezisko z internetu –

    http://dlapilota.pl/wiadomosci/pap/aresztowano-cztery-osoby-w-zwiazku-ze-sprawa-korupcji-w-ulc

    Jacob pisze:

    W pierwszych latach okupacji do Polski sprowadzano setki tysięcy Żydów z Europy zachodniej. Przepełnione getta w Warszawie i Łodzi funkcjonowały jak małe państwa poddane terrorowi hitlerowskiego reżimu. Wskutek nienaturalnej koncentracji i deportacji z Czech, Niemiec i innych krajów Europy, w Polsce zetknęły sie społeczności Żydowskie, które dzieliło wszystko. Żydzi wschodni wszelki brak religijności uważali za zdradę, Żydów niemieckich zawstydzał chasydzki foklor i za ciemnotę uważali wyodrębnianie się z otaczającego społeczeństwa. Żydzi z Zachodu, kuzyni Kafki i Freuda trafiali do miast pełnych brudu, mizernych podupadłych ludzi, gdzie warunki higieniczne obrażały wszelkie oczekiwania. Czy oni mogli się Niemcom do czegoś przydać? Doskonale wykształceni ludzie z Zachodu byli nie tylko obciążeniem dla getta, ale też domagali się praw znanych normalnemu światu. Kiedy więc zdecydowano o Endlosung, czyli stopniowym wymordowaniu wszystkich, oni właśnie poszli z getta w pierwszej kolejności, zaraz po więźniach skazanych za różne przewinienia. Dla usprawnienia funkcjonowania organizacji łapanek i wywozu do obozów zagłady Niemcy powołali żydowską służbę porządkową (Jüdischer Ordnungsdienst, OD). Szeregi tej formacji zasilili wyłącznie młodzi, niewykształceni Żydzi ze Wschodu, pochodzący z biedoty wiejskiej. Cechowali się on wyjątkową brutalnością i okrucieństwem. Sami członkowie OD byli w końcowym okresie getta wyłapywani przez SS i wywożeni do obozów zagłady jednym transportem. Jeżeli jednak zdarzało się, że członek policji trafiał do obozu wcześniej, zdarzało się, że bywał żywcem wrzucany do pieca przez współwięźniów. Ci funkcjonariusze OD, którzy przetrwali wojnę, byli naturalnym celem dla środowisk bliskich AK, zatem jedyną drogą do ocalenia było dla nich przejście do formacji skrajnie komunistycznych. Dlatego też początki Polski Ludowej charakteryzowała specyficzna nadreprezentacja osób pochodzenia żydowskiego w szeregach UB i władzach służb aparatu politycznego. Ten przydługi wstęp napisałem po to, aby przybliżyć Państwu pewnien archetyp, istniejący w tzw. nieświadomości zbiorowej, więc wrodzony, wspólny grupom ludzkim, absolutnie niezmienny wzorzec determinujący sposób myślenia i postrzegania świata oraz odczucia, reakcje i zachowania jednostek. Irsze F. – jesteś złym Żydem, a Twoje zachowania determinuje archetyp funkcjonariuszy OD, Twoich wujów i dziadka. Trafiłbyś żywcem do pieca

    Liotczik Tichonov pisze:

    kto wie jak było w Zwiazku Radzieckim i jak jest w Rosji może łatwo zrozumieć skąd w ULC takie zwyczaje.
    Na Wschodzie do dzisiaj cała organizacja życia społecznego oparta jest na wzjatkach i kryszach.
    Oficerowie Ludowego Wojska Polskiego, którzy tworzyli od początku fundamenty Urzędu Lotnictwa Cywilnego przejęli zwyczaje swoich mentorów ze wschodu. Tworząc procedury i krajowe przepisy lotnicze opierali sie głównie na skonstruowaniu mozliwości takiego paraliżu funkcjonowania jednostek, żeby wzjatki były wręcz obowiązkowe.
    Weźmy przykład obowiązku zatwierdzania każdego dokumentu, instrukcji czy osoby nominowanej na stanowisko w firmie lotniczej. Wszystko sprowadza się do tak wielkiej dowolności interpretacji i „gębowego” że bez wzjatki ani rusz. Dlatego wszyscy wojskowi są dzisiaj o wiele bogatsi niż wskazują na to ich wieloletnie dochody.
    Przyzwyczajeni też byli zawsze do tego że wszystko jest dla nich za darmo. Więc wykorzystywali każdy moment aby coś załatwić barterem. Ja spojrzę przychylniej – Ty załatwisz cegły i cement.
    Spytajcie Bogdana Ch. skąd on i jego dzieci mają meble – pewien znany producent głośno mówi o cenie jaką musiał zapłacić za certyfikację ośrodka szkolenia lotniczego i delegaturę egzaminowania z jezyka angielskiego.
    Spytajcie Ireneusza F. w jaki sposób jego syn dostał się na darmowe szkolenie lotnicze w Dęblinie zarezerwowane dla zupełnie innych kandydatów.

    Młodzi, którzy siedzą dzisiaj w więzieniu przez lata obserwowali bezkarność swoich szefów. Widzieli prokuratora depczacego im po piętach, upadające firmy lotnicze, niszczonych ludzi, ale zawsze ich wojskowi szefowie wychodzili górą. Myśleli, że praca w urzedzie daje immunitet.
    Zapomnieli tylko w jakich czasach żyjemy. Kiedy ruskomyślący robili interesy nie było komputerów, komórek, internetu. Dlatego dzisiaj nie ma na nich dowodów. Z majątku przewyższającego ich życiowe dochody jakoś się wyłgają.
    A młodzi dla paru tysięcy spaprali sobie życie i do końca nie zrozumieja tej wielkiej poradzieckiej niesprawiedliwości dziejowej.

    Pozdrowienia,
    ROMAN WŁOS

    p.s. ULC to Urząd Lotnictwa Cywilnego.

  4. Zenek Farmaceuta Reply

    Witam, zapomniał Pan napisać iż większość leków wywożą legalnie hurtownie farmaceutyczne za granicę bez żadnych ograniczeń, a to co robią apteki to jedynie mała część problemu.

    • Arek Reply

      No proszę. Aż nie do wiary, że Wprost stać na tak merytoryczny artykuł.

      • ROMAN WŁOS Reply

        ARNOLDZIE,

        Gdzie Ty widzisz merytorykę w tym artykule??? Ja tam widzę zwykły bełkot pisamaka. No i, potwierdzenie tezy, że socjalizm bohatersko walczy z problemami, które sam sobie stwarza.

        Pozdrowienia,
        ROMAN WŁOS

        • Arek Reply

          Tam gdzie wskazuje się prawidłowo winnych, czyli pazerne koncerny farmaceutyczne.

          • ROMAN WŁOS

            ARNOLDZIE,

            Ty coraz bardziej ulegasz socjalistycznym publikatorom. Wiedz, że pazerność to jest najcenniejsza cecha gatunku ludzkiego.

            Inne zwierzęta nie są pazerne, no może za wyjątkiem psów ogrodników lub wiewiórek, przez co tylko człowiek odnosi sukcesy w dziedzinie rozwoju sił wytwórczych.

            Gdyby nie pazerność, to nawet nie miałbyś się czego napić.

            Pozdrowienia dla pazernych,
            ROMAN WŁOS

            p.s. Jest taki jeden naród, który jest wybitnie pazerny i dzięki temu rządzi światem.

          • Arek

            Oczywiście, że człek jest chciwy. Ale to jest cecha, którą trzeba poskramiać i trzymać w jakichś ryzach. Dla dobra gatunku 🙂

      • ROMAN WŁOS Reply

        ARNOLDZIE,

        Najbardziej merytoryczny jest ten „wolumen obrotów”. Od razu widać, że artykuł we Wprost został napisany przez idiotę.

        Pozdrowienia,
        ROMAN WŁOS

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *