Blogi Kominka umarły, ale ranking rzekomo wpływowych blogerów jest jak co roku.

Od 2010 roku Kominek robi swój ranking wpływowych wg niego blogerów. Na podstawie odwiedzin tego rankingu doskonale widać jak się rozwijała blogosfera i jak upadła.
W zasadzie rok 2017 można ogłosić rokiem śmierci blogosfery. Zjadły ją pudelki, tuby wszelakie i serwisy społecznościowe.  I pewnie z tego powodu Kominek zmienił kryteria „wpływowości” . We wcześniejszych latach liczyły się „twarde” statystyki, które od samego początku wyśmiewałem jako kompletnie nieprzekładające się na wpływowość, ale przynajmniej były to jakieś liczby, które można było porównywać. Teraz wraz z uwiądem blogów i ich statystyk skończyło się już szkiełko i oko a zaczęło „po uważaniu”.  Teraz wpływowym jest ten bloger, za wstawiennictwem którego nieuleczalnie chory zostanie cudownie uzdrowiony.  Czy jakoś tak podobnie w kryteriach wpływowości Kominka.
Swoją drogą to wszystkie blogi Kominka – w tym Jason Hunt – także już umarły, a sam Kominek desperacko zbiera e-maile czytelników, widząc ratunek w marketingu e-mailowym.  Świat zatoczył koło 🙂
Aaa! Przy tym powrocie do emalingu niebywale śmieszy tabelka „Ekwiwalentu reklamowego”.  Dla samego tego zestawienia warto ten wpis zobaczyć.
Choć skala popularność tuberów w stosunku do pozostałych mediów też jest warta odnotowania. Jak również to, że polskie naśladownictwa megasyfu pt. „Despacito” (to już z innych źródeł) zajęły cztery miejsca w pierwszej dziesiątce najczęściej oglądanych teledysków.  Ale cóż to jest w stosunku do listy najlepiej zarabiających na  youtube sporządzonej przez Forbes, którą otwiera gostek raczący widzów nagraniami ze swojej zabawy w Minecraft i dostający za to 16,5 mln dolarów rocznie. Nawet na mnie robi ta kwota wrażenie i zmusza do przemyśleń po co ludzie nagrywają ze sobą porno skoro nagrywanie swoich gier jest bardziej popłatne i mniej dewastujące psychikę?  🙂

Oto zestawienie:

Rok wpisu Odsłony Komentarze Lubię to
2011 22 024 39
2012 115 873 109
2013 129 190 70 2 900
2014 150 548 263 5 100
2015 160 110 161 5 397
2016 86 500 137 6 475
2017 136 6 500

 

Ranking z 2014 roku po kilku dniach miał 87 tys. odsłon, 200 komentarzy i 5000 polubień.
Ranking z 2015 roku w ciągu pierwszej doby miał 79 tys. odsłon, 159 komentarzy i 5300 polubień.
Ranking z 2016 roku w ciągu pierwszej doby miał 56 tys. odsłon, 116 komentarzy i 4402 polubień.
Obecny ranking w ciągu pierwszej doby miał 111 komentarzy i 3000 polubień, ilości odsłon już nie widać.

Jak widać dużo mniej odsłon i komentarzy niż w poprzednich edycjach, ale jest więcej polubień, co także pokazuje, że uwaga ludzi przesunęła się z blogów w stronę Facebooka i że zeszłoroczne rozszerzenie rankingu o gwiazdki z mediów społecznościowych i youtube podbiły mu trochę wyniki.

Kominek ponownie uwzględnił Tucholskiego co oznacza całkowitą kompromitację rankingu.
I nie jestem samotny w swoich poglądach bo nawet ktoś w komentarzach to napisał – o naiwny! naprawdę myślał, że Kominek tego nie ocenzuruje!? – a parę osób zdążyło nawet polubić jego komentarz zanim go Kominek usunął. Ale cóż – rzeczywistość może być sobie jaka chce, a Kominek jak zwykle tworzy własną fantasmagorię.
No i dlaczego brak w nim Michała Sadowskiego, Lecha Wałęsy czy Korwina. Tych dwóch ostatnich to w sumie od zawsze brakuje.

2 myśli na temat “Blogi Kominka umarły, ale ranking rzekomo wpływowych blogerów jest jak co roku.

Odpowiedz