Jesienny spacer…

Ostatki pięknej pogody, więc jak tu się nie wybrać na jesienny spacer z aparatem w ręku?
I cóż mi się przytrafiło!?
Jak zwykle spotkałem swoją ukochaną nimfę spacerową i nie mogłem się powstrzymać!
Szczególnie, że to już ostatnie chwile gdy serca dwa w jednym ciele 🙂
Więcej fotek – uwaga są „ciężkie” – jest tutaj.

Mój pierwszy brylant, czyli oszlifowany diament z własnej produkcji

Człowiek ma już swoje lata, a cieszy się jak dziecko, puszy dumnie jak paw i chwali naokoło 🙂

I to z czego!? Ze zwykłego małego kamyczka z węgla!

No dobrze – może nie tak zwykłego bo mowa jest o diamencie, a właściwie już o brylancie.
Sam diament, gdy go wytworzyłem, nie był zbyt ciekawy i nie zrobił na mnie żadnego wrażenia. Powiedziałbym nawet, że miał wygląd pospolity i zapewne absolutna większość ludzi, jeśli nie wszyscy, nawet by się po coś takiego nie schyliła tylko kopnęła butem. Ale po oszlifowaniu…

O! To już jest COŚ!

(więcej…)