Andrzej Tucholski, autor często wychwalanego (z niezrozumiałych dla mnie powodów) bloga jestkultura.pl, wydał książkę.  Nadziałem się na nią bo ktoś ze znajomych na FB raczył ją zachwalić. I… od razu pożałowałem!  A jak pożałowałem to skrytykowałem. Książkę, nie autora!
I poprzestałbym tylko na tym, czyli opinii, że ta powieść to wzorzec grafomanii, gdyby nie pokazano mi skandalicznej bezczelności autora – poprosił znajomych o bycie klakierami i zachwalanie jego książki coby pochwałami przykryć negatywne opinie. To już jest manipulacją, a ja nie znoszę jak się próbuje mną manipulować.
Ciekawe jest też to, że polska wersja kosztuje prawie 15 zł a angielska… dolara (jednego).  Co najmniej niepoważne.
Dlatego też postanowiłem jednak nie zagryzać zębów w milczeniu i poznęcać się także nad autorem, ale nie tylko nad nim.

Każdy kto chce samodzielnie wyrobić sobie zdanie może za darmo przeczytać sobie jej początek (pdf). Oto co tam znajdzie:

„MIAUCZĄCE mewy”,  używanie błędnych znaczeniowo słów jak np. „liberia” zamiast „lamperia”, „rozchełstanie (sic!) sukienki” , okręty sunące „jak wzdłuż LINIJKI” , „statki płynące poza zasięgiem okien” albo „lakierowane DRZEWEM nadbudówki”, nielogiczności sytuacyjne „zapieranie się nogami o pokład i szarpanie frędzlem do dołu”, męczący język z poprzestawianym szykiem wyrazów plus cała masa dziwacznych porównań jak np.
„Pachniało oceanicznym chłodem” jakby narrator cierpiał na synestezję itp. itd.

Przytoczę także komentarz Marka Wolińskiego bo w części zahacza o coś o czym chcę niżej napisać (wytłuściłem to w cytacie):

Zgadzam się z Arnoldem: książka jest koszmarna. Fatalny styl, kiepska narracja, dłużyzny i lanie wody. Pomysł na fabułę może i fajny, ale z realizacją poszło już dużo, dużo gorzej.

Przede wszystkim autor ma bardzo ubogie słownictwo i te braki wydaje się rekompensować kwiecistym, pełnym ozdobników językiem. Efekt jest taki, że kończąc pięciolinijkowe zdanie, kompletnie zapomina się, jaki był jego początek. Infantylne dialogi, niezrozumiałe porównania i całe mnóstwo kompletnie niepotrzebnych opisów: Sephira ubrana tak i tak, wyszła na pokład taki to a taki, który wyglądał tak i tak, obserwując to i to, co przypominało to i to. Okropnie się to czyta i z wielkim zażenowaniem, niestety.
Andrzej Tucholski to gorąca głowa: ma milion pomysłów na sekundę i wszystkie je natychmiast chce zrealizować. Książka to jednak nie to samo, co krótkie notki na blogu. Pozwala z nieco szerszej perspektywy przyjrzeć się warsztatowi autora, który w tym konkretnym przypadku prezentuje się miernie.
Współczuję Andrzejowi, bo żyje w mylnym przekonaniu, że to co robi, jest dobre, ma klasę i jakiś styl. Niestety, to przekonanie podtrzymują jego przyjaciele z blogosfery i czytelnicy jestKultury, który przecież nie powiedzą mu wprost, jaka jest prawda.
Mimo wszystko, życzę mu jak najlepiej. Realizacja marzeń to piękna rzecz i naprawdę cieszę się, że Andrzej ma taką możliwość. Szkoda tylko, że wyszedł z tego taki niewypał. Upokarzający jego, jako autora, i będący policzkiem dla jego odbiorców.

A teraz inna opinia, Majki, z wytłuszczoną częścią, która mnie tak zbulwersowała

Kilka dni temu na rynku ukazała się debiutancka książka Andrzeja Tucholskiego, pod tytułem „Admiralette”. Niestety, zbiera prawie wyłącznie negatywne recenzje, a sam autor zaczął obrywać na tyle mocne cięgi, że poprosił mnie o napisanie nieco bardziej pochlebnej recenzji zbioru opowiadań swego autorstwa.

Andrzeja lubię, więc na prośbę przystałam z wielką ochotą. Kupiłam cyfrową kopię „Admiralette” i czym prędzej przystąpiłam do lektury.

Muszę przyznać, że ciężko przychodzi mi pisanie tych słów. Wspomniałam, że Andrzeja bardzo lubię i szczerze chciałam mu pomóc pisząc coś, co byłoby kontrą wobec nieprzychylnych opinii na temat jego książki.

Niestety, nie mogę.

„Admiralette” jest pozycją na wskroś złą. Długie, nic nie wnoszące opisy, mnóstwo błędów zarówno językowych jak i logicznych, wtrącenia młodzieżowego slangu nijak nie pasujące do morskiej tematyki. Wreszcie, i to uwiera mnie najbardziej, koszmarna polszczyzna. Przestawny szyk zdań i całe mnóstwo anglicyzmów (orzeczenie na końcu zdania) sprawiają, że książki po prostu nie da się czytać bez uczucia zażenowania.

Andrzej w swoim apelu do przychylnych mu ludzi twierdzi, że „…mylenie dzieła z autorem dzieła to naprawdę słaba sprawa”. Rozumiem, że jest to jakaś forma obrony przed falą hejtu, która zalała go w ostatnich dniach, ale popełnia zasadniczy błąd w swym rozumowaniu.
Książka wszak nie napisała się sama: to autor jest za nią odpowiedzialny i to on musi zmierzyć się ze wszystkimi opiniami na jej temat.

Andrzej nie radzi sobie z krytyką, zarówno tą mniej jak i bardziej konstruktywną. Każdą negatywną ocenę odbiera jako personalny atak na siebie, zwrócenie uwagi, że warto jeszcze popracować nad warsztatem bierze za podcinanie skrzydeł i niszczenie swoich marzeń.

To niepoważne i dziecinne. Bardzo też smutne, bo podwójnie rozczarowujące. Rozczarowanie pierwsze to „Admiralette”, ze swoją marną fabułką, opowiedzianą językiem ucznia późnej podstawówki lub wczesnego gimnazjum. Rozczarowanie drugie, to postawa Andrzeja, który sam jak uczniak się zachowuje.

Mimo wszystko życzę „Admiralette” i jej autorowi wszystkiego najlepszego. Mam nadzieję, że kolejne części książki będą lepsze, a Andrzej będzie dojrzewał wraz z nią.

A przechodząc do sedna – zdumiewa mnie skala polskiego bałwochwalczego kumoterstwa. Jak to się dzieje, że ktoś pisze naprawdę beznadziejną książkę i nikt, ale to nikt – ani przyjaciele ani znajomi ani korektorzy – nie zablokowali jej publikacji pozwalając by autor bloga o kulturze wyrządził sobie krzywdę i SKOMPROMITOWAŁ SIĘ nieumiejętnością posługiwania się ojczystym językiem? I jak to się dzieje, że tak wielu zachwala tę grafomanię? Nie czytało i robi to na wiarę w słowo czy też wychodzi brak asertywności i faktycznie niezdolność powiedzenia lubianej osobie, że to chłam?
Sęk w tym, że takim postępowaniem pozwolili mu ośmieszyć nie tylko siebie – a nawet ośmieszać dalej bo autor konsekwentnie brnie w jej promowanie – ale także korektorów. Bo kto im da teraz książkę do korekty!? Ja na pewno nie!
Skompromitowani w moich oczach są także wszyscy polecający tę książkę – bez względu na to co kierowało ich postępowaniem nigdy już nie uwierzę w ich polecenia.
Warto było stracić reputację i twarz dla paru srebrników ?

This article has 96 comments

  1. ROMAN WŁOS Reply

    ARNOLDZIE,

    Mośki mają to do siebie, że robią Gojom wodę z mózgu m.in. w ten sposób, że jeden chałturzysta zachwala drugiego. A Goje to łykają. A Mośki mają niezły ubaw i niezłą kasę.

    Dlatego, przyjmij zdrową zasadę ROMANA WŁOSA – jedynego godnego, bo od zawsze BEZPARTYJNEGO kandydata na prezydenta RP 2015 – nigdy czytuj jakiejkolwiek fikcji.

    Tak jak ROMAN WŁOS, czytuj wyłącznie publikacje naukowe lub popularnonaukowe. Na fikcję po prostu szkoda czasu i zdrowia.

    Tak a propos, jeżeli Ty krytykujesz polszczyznę jakiegoś pacjenta, to także skrytykuj sam siebie za takie sformułowania jak – tą grafomanię, tą książkę. Wiedz, że poprawnie jest – TĘ książkę, TĘ grafomanię.

    Ta panienka-recenzentka od siedmiu boleści także mogłaby nie pisać bzdur o rzekomym orzeczeniu na końcu zdania z języku angielskim. Oczywiście może to być prawda w zdaniach dwuwyrazowych gdzie jest tylko podmiot i orzeczenie. Ale tylko wtedy.

    Pozdrowienia dla miłośników chłamu
    zwanego fikcją literacką,
    ROMAN WŁOS

    p.s. A tak w ogóle, to nie da się powiedzieć czy jakiś jeden chłam jest lepszy od innego chłamu. Obowiązuje tutaj zasada taka jak wobec kobiet – Każda Potwora Znajdzie Swego Amatora.

    • Arek Reply

      Masz świętą rację – przy kilku miliardach ludzi na pewno znajdzie się amatorów każdego utworu.
      Co do mojego języka to też masz rację niestety jest on zdeczko niechlujny, ale zdaję sobie z tego sprawę 🙂

  2. pant3k Reply

    Beletrystyka jest dla ludzi którzy nie wiedzą co zrobić w wolnym czasem lub/i uważają, że od czytania o dupie Maryni staną się mądrzejsi(kiedy jest wręcz przeciwne).
    Róbcie coś pionierskiego np. zastanówcie się jak zrobić uniwersalny nieinwazyjny tester do grzybów(do sprawdzenia czy grzyb nie jest trujący) zamiast zajmować się pierdołami.

    PS.
    Jeszcze o czytaniu:

      • ROMAN WŁOS Reply

        PANTEK,

        Taki operator logiczny – i/lub – jest bez sensu. To jest dobre dla głupich urzędasów, bo ścisłe umysły wiedzą, że operator – lub – zawiera w sobie operator – i.

        Jarzysz o co chodzi. Tzw. alternatywa (A lub B) jest prawdziwa wtedy gdy –

        – tylko A
        – tylko B
        – A i B.

        Może kiedyś napiszę artykuł o nielogicznym języku polskim. Póki co, patrz na taki potworek logiczny – „małe i średnie przedsiębiorstwa”.

        Powinno być – małe LUB średnie przedsiębiorstwa – bo trudna jest znaleźć przedsiębiorstwo będące JEDNOCZEŚNIE małym i średnim.

        Pozdrowienia dla logików
        oraz dla nielogicznych pisarzy,
        w tym poetów lub polonistów,

        ROMAN WŁOS

        • pant3k Reply

          Z tego co wiem to algebra Boole’a nie ma zastosowania w języku polskim w przypadku „lub”.
          „małe i średnie przedsiębiorstwa” znaczy, że te i te.
          Inaczej zdanie by brzmiało „małe średnie przedsiębiorstwa”
          Język polski rządzi się swoimi prawami a nie logiką Boole’a.

  3. ROMAN WŁOS Reply

    PANTEK,

    Napisz Mi jakie wartości logiczne przyjmuje następujące zdanie z Twoim operatorem – A i/lub B. Przyjmij że liczba 0 oznacza zdanie fałszywe, liczba 1 zdanie prawdziwe. Ja nawet nie wiem jaki operator logiczny kryje się za znakiem „/”.

    Pozdrowienia,
    ROMAN WŁOS

    p.s. Polecony przez Ciebie wpis jest żałosny – ot takie bambolenie faceta, który chce zabłysnąć obcymi słówkami. Równie dobrze mógł napisać, że – w dziedzinie ekonomii trendy adekwatnie grawitują ku dezintegracji eklektycznych pojęć w zakresie semantyczno-desygnatowym..

    • pant3k Reply

      Język polski nie ma nic wspólnego z logiką Boole’a.
      Najstarszy druk w języku polskim ukazał się w 1475 roku z kolei George Boole(twórca algebry Boole’a) urodził się w 1864.

      PS.
      Co do wpisu o ekonomii – wpis jest skromny ale dobrym uzupełnieniem są komentarze.

  4. ROMAN WŁOS Reply

    PANTEK,

    Co Ty Mi tutaj wypisujesz za bzdury??? Jakieś wypociny pisane przez kretynów czyli polonistów, którzy nigdy nie mieli nic wspólnego z nauką.

    Ale nawet z wypocin tych kretynów, Ty mógłbyś wyciągnąć poprawny wniosek – tzn., że ten Twój operator „lub/i” jest bez sensu.

    Jeżeli przyjmie się jako prawdziwe słowa polonisty czyli kretyna, tzn., że ukośnik „/” to to samo co operator „lub”, to ten Twój operator wygląda tak – „lub lub i” – widzisz, że to jest paranoja bez sensu dobra w sam raz dla polonistów???

    Pozdrowienia,
    ROMAN WŁOS

    p.s. Kretyni również robią błąd w inną stronę – dla nich operato „jeżeli, to” jest tym samym co „wtedy i tylko wtedy”.

    p.p.s. Ucz się od samouków, ekspertów wszech dziedzin.

  5. ROMAN WŁOS Reply

    PANTEK,

    A tego to Ty nie doczytał w podlinkowanych artykułach???

    ///////////////////////////////// Ciekawe, że hasła i/lub nie ma w słownikach języka polskiego ani słownikach ortograficznych. Mogłoby to oznaczać, że autorzy słowników traktują je jako połączenie dwóch słów, swego rodzaju konstrukcję składniową. Za taką interpretacją przemawia użycie innych, podobnie zbudowanych wyrażeń, np. ona/on lub plus/minus. Ukośna kreska mogłaby stać się nowym znakiem interpunkcyjnym, ale wymagałoby to zmian w zasadach pisowni i interpunkcji. Na razie możemy ją traktować jako jeden w wielu nieliterowych i nieinterpunkcyjnych znaków pisma, podobnie do apostrofu, asterysku, procentu, tyldy i in.
    — Mirosław Bańko, PWN //////////////////////////////////////////

    A wiesz czemu nie ma??? Bo takiego czegoś nie ma ani w języku polskim, ani w amerykańskim. A fakt, że jakiś amerykański idiota stosuje „and/or” nie oznacza, że polski idiota musi go naśladować.

    Pozdrowienia,
    ROMAN WŁOS

    • ROMAN WŁOS Reply

      PANTEK,

      Zacząłem czytać wypociny tego matoła Pawłowskiego. Widać, że ten dureń musiał się zetknąć z amerykańskimi układami logicznymi typu NOR lub NAND, ale nie pojął o co tam chodzi.

      I pomyśleć, że Moje podatki, które płacę w szczątkowej formie idą na takiego kretyna.

      Pozdrowienia,
      ROMAN WŁOS

      p.s. Pamietaj – alternatywa jest prawdziwa nawet wtedy gdy oba jej człony są prawdziwe.
      p.p.s. Wiedz, że amerykańskie słowo „and” oznacza zarówno „lub” jak i „i”. Tzn. zarówno sumę logiczną jak i iloczyn logiczny.
      p.p.p.s. W polskim języku zresztą robi się podobnie (małe i średnie – czyli małe lub średnie), (emeryci i renciści – czyli emeryci lub renciści) czy (kobiety i mężczyźni – nie chodzi tutaj o obojnaków lecz o sumę zbiorów – zbioru kobiet plus zbiór mężczyzn).

      Przyswajasz???

      Pozdrowienia,
      ROMAN WŁOS

    • ROMAN WŁOS Reply

      PANTEK,

      Przestań już linkować tego durnia Pawłowskiego. Zacznij czerpać od samouków – ekspertów wszech dziedzin takich jak ROMAN WŁOS.

      Świat naukowy nie posiada braków wiedzy z podstawówki, więc nie mógł zacząć stosować takich bzdur.

      Pozdrowienia,
      ROMAN WŁOS

      p.s. Obejrzy sobie to –

      • pant3k Reply

        Nie ma co z tobą dyskutować – ty i tak wiesz wszystko najlepiej.

        Ten filmik o studiach widziałem już wcześniej.

        • ROMAN WŁOS Reply

          PANTEK,

          Wiesz, że Ja wszystko wiem najlepiej. Dlatego ucz się od samouka – eksperta wszech dziedzin – ROMANA WŁOSA.

          No i, skończ z tym debilnym operatorem „lub lub i” wymyślonym przez nieuków Amerykanów.

          Pozdrowienia,
          ROMAN WŁOS

          p.s. OGARNIJ SIĘ !!!

      • pant3k Reply

        Podaj 10 obecnie żyjących osób należących według ciebie do jak to ująłeś „Świata naukowego”.

          • pant3k

            ROMAN WŁOS,
            Jakie rzeczy?
            Skoro piszesz:
            „Świat naukowy nie posiada braków wiedzy z podstawówki, więc nie mógł zacząć stosować takich bzdur.”

            to chciałbym wiedzieć kto należy do tego „Świata naukowego”.

  6. ROMAN WŁOS Reply

    PANTEK,

    Te Twoje psychologiczne mechanizmy obronne są godne pożałowania. Sam przyznałeś, że Twój operator „lub/i” (Amerykanie stosują „i/lub” = and/or) jest bez sensu, bo nie da mu się przyporządkować jakichkolwiek wartości liczbowych.

    Czyli n.p. needles and pins – igły lub szpilki – po zastosowaniu operatora igły lub/i szpilki nie mają kompletnie sensu. Więc po co dalej dyskutujesz.

    Sam stwierdziłeś, że Twój operator jest do dupy. Przyswajasz???

    Lepiej kup sobie czteropak Tyskiego lub/i Żubra.

    Pozdrowienia,
    ROMAN WŁOS

    • pant3k Reply

      „i/lub” ma jak najbardziej sens ale w języku polskim a nie matematyce.
      Jak byś przejrzał podane przeze mnie linki wiedziałbyś, że można też napisać „i(lub)”.
      Ja się nie znam na igłach a tym bardziej szpikach.

      Zmieniasz temat.
      Czyli jednak nie dowiem się kto należy według ciebie do „Świata nauki”?

      • pant3k Reply

        Perła to też jednak kapitał zagraniczny.
        Z tych jeszcze polskich browar to Amber, Namysłow, Jabłonowo i jeszcze kilka.

        • ROMAN WŁOS Reply

          PANTEK,

          Namysłów jest super, ale niedostępny w Mojej lokalizacji. Jednak miej na uwadze to co Mnie kiedyś powiedział pewien stary Mosiek – ….. obojętnie co i gdzie kupisz, a nawet gdy wcale nie kupisz, to zyski i tak idą do „Izraelu”…..

          Pozdrowienia,
          ROMAN WŁOS

          p.s. Ja teraz piję Tyskie.

  7. Cosette Reply

    Przybyłam dla opinii o książce, zostałam dla genialnej dyskusji w komentarzach… I z tego, co pamiętam jeszcze z klasycznego rachunku zdań, wydaje mi się, że rację ma pant3k.

    • ROMAN WŁOS Reply

      COSSETE,

      Jak słusznie zauważyłaś – wydaje Ci się, że masz rację.

      A wystarczy sobie zajrzeć do książki do matematyki z podstawówki, no może gimnazjum – w Moich młodych czasach to było przerabiane równoległe z nauką czytania.

      Ucz się, ucz – nauka to potęgi klucz. Chociaż nie jest to klucz do kasy.

      Pozdrowienia,
      ROMAN WŁOS

    • pant3k Reply

      Cosette,
      nie dyskutuj z ROMANEM na ten temat – jego orzecznictwo jest w tej sprawie nieodwołalne.

      On nie rozumie, że język polski jest nad matematyką czy czymkolwiek innym.
      Nie rozumie on, że w języku polskim „lub” jest nie jednoznaczne(alternatywa rozłączna lub alternatywa nierozłączna) i wraz z rozwojem języka zaczęto stosować „i/lub” dla uściślenia.

      • ROMAN WŁOS Reply

        PANTEK,

        Pomijając fakt, że w języku polskim (amerykańskim też) nie istnieje operator „lub/i”, to Ty sam przyznałeś, że ten operator jest do dupy, bo w zdaniom, w których go użyto nie da się przypisać wartości – PRAWDA – FAŁSZ.

        PANTEK, uświadom sobie, że wpadłeś w sidła jakichś głupków nie znających – ni logiki, ni języka polskiego. Teraz nie umiesz się przyznać do błędu i stosujesz erystyczne sztuczki wobec eksperta wszech dziedzin ROMANA WŁOSA.

        Jest to tak prosty mechanizm obronny znany w psychologii, że aż książkowy. Mógłbyś zarobić kupę kasy opisująć swój przypadek w jakimś opracowaniu dla studentów psychologii.

        Pozdrowienia,
        ROMAN WŁOS

        p.s. Pantek, aleternatywę rozłączną można bardzo prosto wyrazić za pomocą operatora „lub” wspomaganego słowem „tylko”, albo „tylko .. i nie”.

        Np. zdanie – Mam w portfelu banknot dziesięciozłotowy lub stuzłotowy – jest prawdziwe w każdym z przypadków kiedy masz – tylko dychę, tylko stówę, oba banknoty jednocześnie.

        Alternatywę rozłączną można wyrazić tak – Mam w portfelu tylko dychę lub tylko stówę. Albo, – Mam tylko dychę i nie mam nic innego lub mam tylko stówę i nie mam nic innego – (w domyśle banknotu).

        Poczytaj sobie o układach TTL oraz bramkach AND, OR, NOT, NOR, NAND, XOR i czyś tam jeszcze.

        • pant3k Reply

          ROMAN WŁOS,

          A ty cały czas o tym przypisywaniu wartości.
          Jak ci bardzo zależy to sobie przypisz możesz nawet użyć nieskończenie wielu 🙂
          Chcesz sprowadzić tok interpretacji do logiki matematycznej a ja w to nie wchodzę bo język polski ma swoją logikę.

          Ja nie stosuje żadnej erystyki – to raczej w licznych dyskusjach z tobą daję się odczuć:
          http://pl.wikipedia.org/wiki/Erystyka#Metody_erystyczne_.28wed.C5.82ug_Schopenhauera.29
          Dalej się nie doczekałem 10 żyjących osób należących twoim zdaniem do „Świata nauki”.

          „Np. zdanie – Mam w portfelu banknot dziesięciozłotowy lub stuzłotowy – jest prawdziwe w każdym z przypadków kiedy masz – tylko dychę, tylko stówę, oba banknoty jednocześnie.”
          Prawnik by powiedział, że nie możesz mieć obu banknotów jednocześnie w tym wypadku.
          I prawnik miał by racje bo w tym przypadku „lub” znaczy „albo”
          Dlatego używanie „lub” w ten sposób jest bez sensu.

          „Alternatywę rozłączną można wyrazić tak – Mam w portfelu tylko dychę lub tylko stówę. Albo, – Mam tylko dychę i nie mam nic innego lub mam tylko stówę i nie mam nic innego – (w domyśle banknotu).”
          Zgoda ale jak chcesz napisać „Noszę spodnie lub noszę buty lub noszę spodnie i buty” to najlepiej napisać
          „Noszę spodnie i/lub buty.” albo „Noszę spodnie i(lub) buty”

          • ROMAN WŁOS

            PANTEK,

            Widzę, że dla Ciebie – polska język, to trudna język. A logika w ogóle nie jest dla Ciebie.

            Prawnik to jest tłuk, a Mnie tłuki nie interesują.

            Także nie mam zdania odnośnie tego kto należy do świata nauki.

            Pozdrowienia,
            ROMAN WŁOS

            p.s. Operator „lub” tworzy zwykłą alternatywę. Alternatywę rozłączną można tworzyć tak jak Ci pokazałem.

            Strach pomyśleć co by było gdyby nasza dyskusja dotyczyła implikacji i/lub równoważności.

            p.p.s. Jeżeli operatorowi „i/lub” („lub/i”) nie można przypisać wartości logicznych, to jakiekolwiek zdanie gdzie on występuje jest bez sensu. Nadal nie czujesz bluesa???

  8. ROMAN WŁOS Reply

    PANTEK,

    Już po napisaniu poprzedniego postu uświadomiłem sobie, że Ty masz braki w percepcji. Dlatego Ci wyjaśniam – w Twoim przykładzie ze spodniami lub butami pleciesz bez sensu.

    Alternatywa jest prawdziwa zarówno wtedy gdy –

    nosisz tylko spodnie, nosisz tylko buty, nosisz jednocześnie zarówno buty jak i spodnie. Jarzysz??

    Więc- pisanie – noszę spodnie lub buty lub noszę spodnie i buty – to jest bez sensu.

    Teraz pewnie zajarzysz dlaczego Polacy nie skonstruowali komputera, ani niczego pożytecznego.

    Pozdrowienia,
    ROMAN WŁOS

    • pant3k Reply

      ROMAN WŁOS,

      „p.p.s. Jeżeli operatorowi „i/lub” („lub/i”) nie można przypisać wartości logicznych, to jakiekolwiek zdanie gdzie on występuje jest bez sensu. Nadal nie czujesz bluesa???”
      Przyjmować to sobie możesz gości i/lub prezenty.
      To jest JĘZYK POLSKI służący do komunikacji między ludźmi a nie przyjmowania czegokolwiek.

      „Alternatywa jest prawdziwa zarówno wtedy gdy –
      nosisz tylko spodnie, nosisz tylko buty, nosisz jednocześnie zarówno buty jak i spodnie. Jarzysz??”
      Bzdury piszesz.
      Może zapytam w ten sposób – jaki widzisz błąd w „i/lub” ?

      Skoro piszesz „Świat naukowy nie posiada braków wiedzy z podstawówki, więc nie mógł zacząć stosować takich bzdur.”
      to powinny się kryć za tym jakieś konkretne osoby – ja chce się dowiedzieć jakie.

      „Teraz pewnie zajarzysz dlaczego Polacy nie skonstruowali komputera, ani niczego pożytecznego.”
      Trzeba było poczytać przed wysuwaniem takich twierdzeń.
      Jesteś też w błędzie bo właśnie Polak Jacek Karpiński skonstruował komputer, któremu niedorównywany inne w tamtych czasach.
      Poczytaj sobie:
      http://pl.wikipedia.org/wiki/Jacek_Karpi%C5%84ski

      • ROMAN WŁOS Reply

        PANTEK,

        Czytaj to –

        Metody erystyczne (według Schopenhauera)[edytuj kod]

        Oto skrót sposobów nieuczciwej dyskusji (dialektyki erystycznej):
        1.Uogólnienie (instantia) – rozszerzając wypowiedź przeciwnika poza jej normalne granice (bardziej ogólnikowe twierdzenie łatwiej zaatakować).

        —————————————————————————————————————————————————————————————————

        Widzisz, że Ty jesteś więcej niż Szopen – jesteś Szopen-hałer.

        Gdybym Ja był Amerykaninem, to pewnie byś napisał, że u Mnie biją Murzynów.

        Pozdrowienia,
        ROMAN WŁOS

        • pant3k Reply

          ROMAN WŁOS,
          Nie wiem gdzie ty widzisz uogólnienie. Ja się odniosłem do twojej wypowiedzi cytując jej konkretne części.

          Ty nie zmienisz swojego zdania, ja też nie więc chyba nie ma sensu dłużej o tym dyskutować.

          Opowiem ci coś pozytywnego.
          W w tym tygodniu byłem w pizzerii. Znowu się wkurwiłem, że nie dostałem paragonu.
          Już miałem zamiar po powrocie wysłać anonima, ale w momencie czekania na pizze zauważyłem, że skarbówka ich dorwała(chyba ktoś inny im doniósł i przyszli poobserwować co się dzieje). Mandacik poleciał. Chciałem ich pochwalić ale wyszli zanim zjadłem.
          Widzisz – jeszcze są porządni urzędnicy w tym kraju 🙂

          • pant3k

            mata,

            Lepiej być „kapusiem” niż złodziejem – nie płacenie podatków to po prostu kradzież.
            Ja kupując cokolwiek zakładam, że w cenie jest wliczony podatek.Jeśli płacenie podatków byłoby dobrowolne to mając w dwóch miejscach taką samą cenę i w pierwszym byłby odprowadzany podatek a w drugim nie to miałbym wybór czy dać tą cześć firmie czy państwu – w przypadku kiedy podatki są obowiązkowe ja nie mam wyboru w momencie kiedy on nie zapłaci.

            Ale rozumiem twój komentarz. Myślisz jak typowy polski szczur. Taka złodziejska mentalność.
            Jeśli ktoś uważa, że są za wysokie podatki lub nie chce żeby w ogóle istniały to może wyjść może organizować protesty, sparaliżować ruch w całym mieście zamiast cwaniakować.

            Dlatego Polacy jeszcze długo nie poczują smaku dobrobytu. U nas jest przyzwolenie na niepłacenie podatków, jeżdżenie po pijaku, kradzieże, przekręty itp. Nie ma się co dziwić, że mamy takich rządzących jak mamy.

            Pozdrawiam śmieć i kapuś – pant3k

          • ROMAN WŁOS

            PANTEK,

            Uogólnienie polega na tym, że Ja Ci o komputerze, a Ty Mi o jakiś pojebanych polskich wynalazkach.

            Na dodatek, cytujesz jakichś półgłówków z Wikipedii, które to półgłówki nawet nie odróżniają odkrycia od wynalazku.

            Mogli jeszcze tam napisać, że Polak wynalazł rower, w Berlinie, u Niemca na strychu w 1945 roku.

            Jak chodzi o Ciebie, to już wszystko jasno. Obżerasz się tą gównianą pizzą przez co słabo jarzysz, a ponadto jesteś kapusiem.

            PANTEK – weź się w garść. Zacznij jeść zwłoki świniaka, cielaka, zwłoki ptactwa lub ryb.

            Pozdrowienia,
            ROMAN WŁOS

  9. ROMAN WŁOS Reply

    PANTEK,

    Tylko psychicznie pomylony, bierze paragony. A Ty – płacąc POdatki – wspierasz ten komunistyczny reżim.

    Ja kupując cokolwiek (poza rzeczami mogącymi się zepsuć) mówię z góry – albo BEZ PARAGONU i bez VAT-u, albo idę do konkurencji.

    I w większości przypadków zdaje to egzamin. Nawet w niektórych hipermarketach sprzedają Mi bez VAT-u.

    Także wkurwiają Mnie te komunistyczne nalepki na chlebie. Nie lubię żreć chleba z papierem, a te durnie myślą, że te pierdolone komunistyczne nalepki są obowiązkowe.

    Amerykanie, dzięki odmowie płacenia podatków, stali się państwem niezależnym od króla Imperium Brytyjskiego.

    PANTEK, a za anonimowe kablowanie, to ktoś powinien Ci obić mordę. Ja obijam mordę wszelkim kapusiom. Masz szczęście, że mieszkasz daleko ode Mnie.

    Pozdrowienia,
    ROMAN WŁOS

    • pant3k Reply

      Taki „reżim” sami se stworzyliśmy dając przyzwolenie na kradzież, kumoterstwo, korupcje, nepotyzm, jeżdżenie po pijaku itp. Dla POlaków najważniejsze, żeby nie podkapować – wszystko ok do momentu kiedy nas nie okradną – wtedy większość już idzie „kapować”.

      Ale ja ich akurat nie zakapowałem tylko ktoś inny (WZOROWA POSTAWA OBYWATELSKA).

      Jeszcze odnośnie komputera – pisałem w komentarzu wcześniej o Jacku Karpińskim:
      http://pl.wikipedia.org/wiki/Jacek_Karpi%C5%84ski

      „PANTEK, a za anonimowe kablowanie, to ktoś powinien Ci obić mordę. Ja obijam mordę wszelkim kapusiom. Masz szczęście, że mieszkasz daleko ode Mnie.”
      To tobie raczej powinien ktoś mordę obić za niepłacenie podatków.

      • ROMAN WŁOS Reply

        PANTEK,

        Co to znaczy „sami se” stworzyliśmy. Ja nic nie stworzyłem. Ja biję kapusiów w mordę. Ty byś u Mnie roboty nie dostał.

        A jak chcesz płacić POdatki, to sobie płać – Donek potrzebuje dużej kasy na wypłaty dla swoich ludzi.

        Ale nie zmuszaj innych aby łożyli na ten reżim.

        Pozdrowienia,
        ROMAN WŁOS

        p.s. PANTEK, Ja nie płacę na reżim, ale też nie doję kasy od socjalistycznego państwa, tak jak Ty to robisz.

        p.p.s. Ten Jacek Karpiński to naprawdę geniusz. Poskładał jakąś zabawkę z amerykańskich układów elektronicznych, według amerykańskiego projektu. Ale te wredne komunisty lub kapitalisty go udupiły. Przestań wierzyć w te brednie w Wikipedii.

        • pant3k Reply

          ROMAN WŁOS,

          „Co to znaczy „sami se” stworzyliśmy. Ja nic nie stworzyłem.”
          Stworzyłeś ty i tobie podobni ale także i ja.
          Zobacz co się w Stanach dzieje po tym jak zabili tego murzyna.
          Oni wiedzą jak się zachować. U nas jest społeczne przyzwolenie na wszystko dlatego mamy takie rządy na jakie zasługujemy i jeszcze długo takie będziemy mieć.
          To u nas a nie w USA postawiono obozy tortur. U nas się na wszystko kija kładzie ale jak ktoś jest „kapusiem” to gorzej niż jakby rodzinę zabił.

          „Tylko psychicznie pomylony, bierze paragony. A Ty – płacąc POdatki – wspierasz ten komunistyczny reżim.”
          „p.p.s. Ten Jacek Karpiński to naprawdę geniusz. Poskładał jakąś zabawkę z amerykańskich układów elektronicznych, według amerykańskiego projektu. Ale te wredne komunisty lub kapitalisty go udupiły. Przestań wierzyć w te brednie w Wikipedii.”
          Naprawdę bardzo spójny tok myślenia.

          O Karpińskim możesz dowiedzieć się nie tylko z Wikipedii.

          http://www.youtube.com/watch?v=AMJPczjZPRg

  10. ROMAN WŁOS Reply

    PANTEK,

    Poczytaj sobie trochę na temat historii U.S.A. Wiedz, że to właśnie Amerykanie powiedzieli – >>>takiego wała<<< – nie będziemy płacić podatków bez reprezentacji (patrz I Kongres Kontynentalny).

    Potem patrz – protest herbaciany w Zatoce Bostońskiej.

    A z tym czarnuchem jest dokładnie tak samo. POlaczek będzie robić to co mu każą ludzie Donka. Amerykańscy Murzyni mówią – takiego wała.

    Przemyśl to,
    ROMAN WŁOS

    p.s. Rzuć w cholerę tę syfiastą pizzę. Jedz – jajka, sery, miód, selery, mąkę, skrobię, itp. Jesteś tym co jesz. Bierz przykład z Mośków.

    • mata Reply

      przecież on jest mośkiem. Tylko mośki to takie kapusie niedobite z przodkami kapo.

      • ROMAN WŁOS Reply

        MATA,

        Tylko takie zdegenerowane Mośki to kapusie. Ja znałem i znam wielu Mośków. I powiem Ci, że z niektórymi możesz robić wszelkie interesa – Oni są jak „kamień w wodę”.

        Porządne Mośki biją Mośków-kapusiów w mordę, a nawet wysyłają na tamten świat.

        Pozdrowienia,
        ROMAN WŁOS

    • pant3k Reply

      ROMAN WŁOS,
      Wczoraj to była trochę prowokacja z mojej strony 🙂
      Liczyłem, że więcej osób wyrazi swój gniew ale 2 „wzburzone” osoby to zawsze coś 🙂
      Ja osobiście nie kapuje ale popieram taką inicjatywę jak najbardziej.

      Odnośnie USA – tu nie chodzi tylko o podatki – tu chodzi o przyzwolenie na lecenie w chuja. Ten przykład co podałeś to moment kiedy Ameryka była kolonią Wielkiej Brytanii. Teraz amerykanie płacą grzecznie podatki w swoim kraju natomiast nie ma u nich takiego przyzwolenia na lecenie w chuja jak u nas. Nawet FBI „sprzedało” firmę ze swojego kraju, że dawali łapówki przy przetargach na sprzęt medyczny,

      „A z tym czarnuchem jest dokładnie tak samo. POlaczek będzie robić to co mu każą ludzie Donka. Amerykańscy Murzyni mówią – takiego wała.”
      Jak się nie podoba to na ulicę blokować ruch w mieście a nie się czaisz jak leszcz, żeby nie zapłacić podatków. Polacy naprawdę nie zdają se sprawy jak bardzo dali się spodlić.

      • ROMAN WŁOS Reply

        PANTEK,

        To są właśnie te bidne umysłowe POlaczki, które myślą, że gdzie indziej jest cymes, a tylko w Polsce jest syf, kiła, mogiła.

        To właśnie nie kto inny jak Amerykanie oraz ich protoplaści Niemcy są mistrzami w robieniu wałków i wszelkich przekrętów.

        A bidny POlaczek myśli, że Oni są cacy. To właśnie w U.S.A. istnieją firmy, które pokazują ludziom jak ruchać IRS (Internal Revenue Service).

        A Ty – PANTEK – nie dość, że kapuś, to jeszcze prowokator.

        Pozdrowienia,
        ROMAN WŁOS

        • pant3k Reply

          ROMAN WŁOS,
          Masz problemy w czytaniu ze zrozumieniem. Przecież mówię, że nie kapuje.

          To nie chodzi o to gdzie są większe wałki tylko chodzi o podejście do nich.

          Przez „lecenie w chuja” mam na myśli nie tylko oszustwa ale także korupcje,kumoterstwo, nepotyzm, kradzież itp.

          Prosty przykład:
          http://www.przeglad-tygodnik.pl/pl/artykul/przyzwolenie-na-sciaganie
          „Zachód podchodzi do oszustw egzaminacyjnych znacznie bardziej restrykcyjnie. W krajach anglojęzycznych nie ma nawet językowego odpowiednika naszego ściągania. Tam korzystanie z nieuczciwej pomocy na egzaminach to po prostu cheating – oszustwo. Nieważne, czy korzystamy z pomocy kolegi z ławki czy ze skomplikowanych urządzeń. W USA student zostaje wydalony z uczelni, a informację o przestępstwie wpisuje się do akt, co w praktyce oznacza wilczy bilet na większość uczelni i zablokowanie kariery.
          W krajach skandynawskich za ściąganie natychmiast wylatuje się ze studiów, a na egzaminach studentów pilnują zwykle osoby spoza uniwersytetu.”

          Ja nie mówię że wszystkie kraje są lepsze we wszystkim od Polski ale trzeba pewne pokomunistyczne choroby wyleczyć.
          W przypadku naszych chorób skutki są dramatyczne.

          • ROMAN WŁOS

            PANTEK,

            Ufaj dalej tej żydowskiej propagandzie. Wiedz, że szczególnie U.S.A. i Niemcy to kraje, których bogactwo powstało przez oszustwa, grabieże, rozboje, itp.

            Mośki to mają łeb do robienia wody z mózgu innym, szczególnie Gojom.

            Ty jesteś bardzo dobrze wytresowany przez Mośków na niewolnika. W końcu ktoś musi płacić na Mośków.

            Pozdrowienia,

            ROMAN WŁOS

          • pant3k

            ROMAN WŁOS,

            Bogactwo kraju nie ma tu nic do rzeczy.
            Tu nie chodzi o płacenie na kogokolwiek, tu chodzi o decydowanie o swoim kraju.
            Jak by wprowadzili zakaz picia alkoholu to co byś zrobił? Po kryjomu pił czy wyszedł na ulicę strzelać do policji?
            A zobacz teraz jak postępujesz w kwestii podatków.
            Czaisz się jak szczur, żeby nie zapłacić vatu.
            Gdybyś się z tym afiszował tak żebyś ściągnął uwagę skarbówki a potem nie przyjął żadnego mandatu to by było coś.

            Ciężko jest przyswoić pewne rzeczy łatwiej zwalić wszystko na Żydów.
            Hitler też winił za wszystko Żydów – za przegraną I Wojnę Światową, za przegraną II WŚ, za kryzys w Niemczech itp.

  11. ROMAN WŁOS Reply

    PANTEK,

    Jesteś frajerem, to haruj na Mośków i płać wszystko co Oni Ci każą. Jesteś tak dobrze wytresowany, że nawet gdyby Mośki ustanowiły prawo nakazujące Ci lizać Mośkom odbyt, to robiłbyś to bez szemrania jako, że dbałbyś o kraj.

    Natomiast Ja – podobnie jak Amerykanie – mówię ZAMBA. Bo Ja po prostu kocham Mój kraj. A pamiętaj, że im ktoś mocniej kocha, to tym mocniej pierdoli. Miłość opiera się na ruchaniu.

    Ty jesteś beznamiętny. Ale to Twój wolny wybór.

    Pozdrowienia,
    ROMAN WŁOS

    • pant3k Reply

      ROMAN WŁOS,
      Albo udajesz, że masz bardzo duże problemy z czytaniem ze zrozumieniem albo rzeczywiście masz.

      „Natomiast Ja – podobnie jak Amerykanie – mówię ZAMBA.”
      Mówisz ZAMBA tylko w internecie. Jestem przekonany, że w „realu” nie bardzo się z tym afiszujesz.
      Polacy ogólnie kładą na wszystko chuja i CHUJA W ZAMIAN DOSTAJĄ.

      • ROMAN WŁOS Reply

        PANTEK,

        Chuja to kładziesz Ty, bo za wszystko płacisz. Ale w końcu frajerów trzeba dymać.

        Poczytaj tutaj jak Mośki kochają, tzn. ruchają swoją ojczyznę Amerykę.

        http://biznes.interia.pl/podatki/news/ani-kierowca-ani-uber-nie-uciekna-przed-polskim-fiskusem,2042800,4211#iwa_item=1&iwa_img=1&iwa_hash=39806&iwa_block=business

        Pozdrowienia dla ruchających
        i wyrazy współczucia dla ruchanych,

        ROMAN WŁOS

        p.s. Szekspir zadał kiedyś pytanie – Ruchać OR not ruchać.

        • mata Reply

          U nas uber chyba nie przejdzie, lewackie gnidy i patologie kapusie w stylu pantków udupią temat. Tyle, że dla porównania blablacar ma się dobrze i sporo ludzi korzysta więc może powinien ktoś coś w tym stylu zrobić, takie całkiem społecznosciowe bezpośrednie kontakty i to u nas przejdzie bo nie uda się zablokować pantkom i innym takim.

        • pant3k Reply

          ROMAN WŁOS, (sz)mata,
          Czytacie te bzdury z Interii i potem podobne bzdury piszecie.
          Kierowca niczego nie zapłaci.
          „Chodzi m.in. o usługową działalność zarobkową prowadzoną we własnym imieniu bez względu na jej rezultat w sposób zorganizowany i ciągły”
          To nie jest w sposób ciągły. Poza tym jak nie przekroczy 3091zł rocznie to nie musi płacić żadnego podatku.

          Poza tym to nie jest żadne ruchanie. To jest optymalizacja kosztów po stronie firmy jak i klienta. Jak ktoś widzi w tym oszustwo to ma coś nie tak z głową. Ja nie widzę problemu w istnieniu takiej aplikacji.

          • ROMAN WŁOS

            PANTEK,

            Ty jako ofiara reżimu nie masz ograniczony światopogląd. Wiedz, że nigdzie nie ma takiego prawa, że gdy pacjent nie przekroczy 3091 rocznie, to jest zwolniony ze WSZYSTKICH Podatków.

            Tak w ogóle, to wyraziłeś się tak precyzyjnie jak te reżimowe tłuki zwane dziennikarzami.

            Ja znam wielu ludzi, którzy nie przekraczają przebiegu 3091 km rocznie, a mimo tego płacą podatki – dochodowy, VAT, podatek od psa, od radia/telewizora, itp.

            A jak chodzi o ten artykuł z Interii, to nie zajarzyłeś tego co Ja Ci chciałem przekazać – tzn. kto dobrze rucha (Google, Apple), ten żyje dostatnio.

            W końcu trudno, żeby Mośki z Google czy Apple czy innego PejsZbuka łożyły kasę na samych siebie.

            Od łożenia na Mośków są Goje takie jak Ty – tzn. dobrze wytresowane przez Mośków.

            Pozdrowienia
            ROMAN WŁOS

            p.s. W tym świecie obowiązuje zasada – RUCHAJ ABYŚ TY NIE BYŁ RUCHANY.

          • pant3k

            ROMAN WŁOS,
            Żadnego to znaczy, że żadnego w związku z przewożeniem innych osób ale zaraz pewnie powiesz o akcyzie, vacie od paliwa..ale przecież ty vatu nie płacisz?

            Twoje ciągłe gadanie o Mośkach dobrze obrazuje poniższy tekst:
            Alex: hi
            Chu: hi
            Alex: name?
            Chu: Chu Wu at your service
            Alex: Alexander Goldberg
            Chu: whats up?
            Alex: you know, i never forgave you koreans for attacking pearl harbor
            Chu: uh.. im Chinese and that was the japanese who attacked it
            Alex: Chinese, Japanese, korean.. whats the difference..
            Chu: ………..
            Chu: You Serious?
            Alex: Yeah
            Chu: ….
            Chu: you know, i never forgave you jews for sinking the Titanic
            Alex: That was an Iceberg..
            Chu: Goldberg, Greenberg, iceberg… Whats the difference.

            Lepiej obejrzyj sobie:
            http://www.dailymotion.com/video/x247lgv_moj-kraj-taki-piekny

            I/LUB to:

            I/LUB to:

      • ROMAN WŁOS Reply

        PANTEK,

        Widzę, że interesuje Cię długa pyta. I bardzo dobrze. Bij konia. Wiedz, że – zwinność małpy, siłę słonia, da Ci częste bicie konia.

        Pozdrowienia,
        ROMAN WŁOS

        p.s. Cieszę się, że w końcu uświadomiłeś sobie, iż szczęśliwe życie to PPR – Pice, Palenie, Ruchanie.

      • ROMAN WŁOS Reply

        PANTEK,

        Powiedz jakim trzeba być skurwysynem aby płacić POdatki na takie komunistyczne kurwy jak te na tym filmie –

        Wiedz, że te kurwy nadal chodzą na wolności. Ty jesteś za to WSPÓŁODPOWIEDZIALNY.

        Pozdrowienia,
        ROMAN WŁOS

        p.s. Wiedz, że POlicyjne kurwy to bijące serce PO – tego hitlerowskiego wnuka i tego sowieckiego bandyty bula z domu nadzieji.

        • pant3k Reply

          ROMAN WŁOS,
          Dlatego Polska jest wciąż na dnie bo dużo osób myśli tak jak ty. Niepłacenie nic nie daje bo ci którzy płacą zapłacą więcej.
          Gdyby po każdej takiej „akcji” policji byłyby zamieszki w których zginał by choć jeden policjant to bardzo szybko by się pewne rzeczy zmieniły. Jak by ludzie rozumieli, że jutro taka akcja może się przydarzyć im to by inaczej reagowali.

          • ROMAN WŁOS

            PANTEK,

            Takie rzeczy się dzieją, bo miliony ludzi myślą tak jak Ty. I jak bezmózgie barany łożą kasę na ten reżim.

            Ty jesteś tak dobrze wytresowany przez komunę, że nie widzisz nic zdrożnego w legitymowaniu ludzi bez powodu.

            Zobacz – ten facet to jest gość –

            A Ja leję w mordę zarówno gliniarzy, jak i strażników miejskich/gminnych i wszelką komunistyczną hołotę.

            I muszę tak działać, bo Ty łożysz kasę na to bydło.

            Pozdrowienia,
            ROMAN WŁOS

          • pant3k

            ROMAN WŁOS,

            Ale pajacu zrozum, że zawsze ktoś będzie łożył.
            Żeby bojkot czegokolwiek działał muszą zrobić to prawie wszyscy a żeby zamieszki dawały skutek musi być sporo ludzi ale może to być mniejszość na tle ogółu. Przyswajasz?
            W 2013 abonament płaciło około 30%. I co na to państwo? Zwiększają opłaty za abonament a w 2015 zastąpią „opłatą audiowizualna”, którą zamierzają pobierać od każdego gospodarstwa domowego.
            Co na to akcja ZAMBA?
            A co jest przewidziane w akcji ZAMBA odnośnie dowód z czipem, które wejdą w 2015 i ich posiadanie będzie obowiązkowe?

          • ROMAN WŁOS

            PANTEK,

            Super link. Te zdjęcia są świetne. Reklama ketchupu i świeżego mięska. Te Mośki naprawdę świetnie tresują tych Islamistów.

            A Ja myślałem, że tylko tresują Gojów.

            Pozdrowienia,
            ROMAN WŁOS

  12. mata Reply

    Dyskusja z głupki3m nie ma żadnego sensu. To lewacki tuman z wypranym mUzgiem. TV za dużo ogląda.

    • pant3k Reply

      mata,

      Z związku z tym, że użyłeś/aś określenia „lewacki” mam do ciebie kilka pytań.
      1. Postulat legalizacji marihuany jest prawicowy czy lewicowy?
      2. Pomysł zmiany podatku dochodowego na podatek obrotowy jest lewicowy czy prawicowy?
      3. Zakazanie operatorom nakładania simlocka jest prawicowe czy lewicowe?
      4. Zmiana systemu proporcjonalnego na JOW jest lewicowa czy prawicowa?
      5. Zwiększenie liczby województw jest lewicowe czy prawicowe?
      6. Zakaz polowań, testów kosmetyków na zwierzętach jest lewacki czy prawacki?
      7. Dżucze jest lewicowe czy prawicowe?
      8. Chemiczna kastracja pedofili jest lewicowa czy prawicowa?
      9. Możliwość finansowania partii politycznych z 1% podatku jest lewicowym pomysłem czy prawicowym?
      10. Możliwość finansowania wybranej wspólnoty religijne z 1% podatku lewicowym pomysłem czy prawicowym?
      11. Art. 141. KW
      „Kto w miejscu publicznym umieszcza nieprzyzwoite ogłoszenie, napis lub rysunek albo używa słów nieprzyzwoitych,podlega karze ograniczenia wolności, grzywny do 1 500 złotych albo karze nagany.”
      jest lewicowy czy prawicowy?

        • pant3k Reply

          mata,

          Zadałem ci pytania, które powinny być proste dla ciebie skoro używasz określenia „lewacki” a ty unikasz odpowiedzi wstawiając link do obrazka, który nie działa(musiałem go „ręcznie” znajdować http://img6.demotywatoryfb.pl//uploads/201402/1392968617_3nekcy_600.jpg).
          Nie ma na internecie żadnego filmiku z gry w szachy człowieka z gołębiem ani innego dowodu, że gołąb grający w szachy przewróci je.
          Druga kwestia to czy gołąb może być dumny z siebie a jeśli tak to czy istnieją badania stwierdzające okoliczności w jakich gołąb może być dumny z siebie.
          Jak widzisz ten obrazek z gołębiem jest zwykłą fantazją autora, który próbował wymyślić coś mądrego i zabawnego ale mu to nie wyszło.

          Czy dostane odpowiedzi na moje pytania?

          • mata

            w jakim języku mam napisać, ze nie rozmawiam z idiotami żebyś zrozumiał tumani3?

  13. pant3k Reply

    (sz)mata,

    Skoro mówisz, że nie rozmawiasz z idiotami, a uważasz mnie za idiotę, to czemu ze mną rozmawiasz?

  14. ROMAN WŁOS Reply

    PANTEK,

    Nie rozumiesz, więc spieszę Ci wyjaśnić, że sprawcami wszelkiego ludobójstwa, terroryzmu i zła są Mośki. To właśnie one szkolą tych Islamistów w obcinaniu głów, rozwalaniu ludzkich twarzy tak aby pojawił się ketchup.

    Możesz być dumny z tego powodu, że łożysz na Mośków Twoje pieniądze zwane Podatkami.

    Pozdrowienia,
    ROMAN WŁOS

    p.s. Proszę Cię także o link do materiałów pokazujących jak Mośki rozwalają główki arabskim noworodkom – to jest super show.

  15. Ariah Reply

    Nie rozumiem za bardzo, czemu komentarze pod recenzją nie dotyczą samej recenzji (a może dotyczą, ale są pisane szyfrem, żeby Mośki nie odczytały?)

    Tak czy inaczej, podpisuję się pod opinią Pana Arnolda. Książka jest słaba jak wielokrotnie zaparzana herbata, zwyczajnie męczy podczas lektury. Zdania dłużą się, czasem gubią w poszukiwaniu podmiotu, czasem zapętlają w kombinowanej konstrukcji piętrowej. Pachnie nie morzem, lecz Eragonem i to Eragonem bez redakcji.

    Bohaterka, w zamyśle zapewne skomplikowana psychologicznie, wydaje się wycięta z kartonu (tu i ówdzie powiewają przyczepione karteczki z „niebanalnymi” cechami charakteru – buntownicza, wyluzowana, delikatna, wygadana…). Jednym słowem – sztampowa przedstawicielka nastoletnich dziewcząt spotykanych na kartach książek dla Młodych Dorosłych. Nie jest to coś bardzo złego, klisze są potrzebne by łatwiej przyswajać literaturę – ale nie sprzedaje się kliszy jako innowacji.

    Opisy bolą. Wcinają się w akcję z gracją lodołamacza, depczą dynamikę. Dialogi miały być zabawne i „młodzieżowe” – niestety, zgrzytają podczas czytania. To bardzo dziwi, gdyż autor podkreśla, że uwielbia serial Firefly / film Serenity Josha Wheddona, mistrza dynamicznych i zabawnych dialogów. Lubi też anime Cowboy Bebop, gdzie proporcje między akcją a rysem postaci są świetnie wyważone. Widać nauka poszła w las (lub na morze).

    • ROMAN WŁOS Reply

      ARIAH,

      Mośki to takie spryciule, że odczytają wszelkie szyfry. A jak chodzi o komentarze, to wiedz, że na temat gustów się nie dyskutuje.

      Widać, że pacjentów tutejszego bloga ni-chuja nie interesują jakieś wypociny na temat Pedalette.

      Równie dobrze można by tutaj pisać recenzję ekspresowego barszczu Winiary.

      Pozdrowienia,
      ROMAN WŁOS

  16. Łukasz Migura Reply

    najprawdopodobniej książka jest wynikiem self-publishingu jak większość pozycji wydawnictwa Novae Res. Puścili, bo ktoś zapłacił za druk.

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *