Per „Ty” kontra per „Pan/Pani”

Moja przygoda z Internetem zaczęła się w złotych czasach IRCa. Ileż ja czasu straciłam na takich pogaduszkach! Od razu nauczono mnie:  w Internecie się sobie nie „Panuje”. Wówczas panowało przekonanie, że wszyscy Internauci są sobie równi, bez względu na wiek, zajmowaną pozycję społeczną, posiadane wykształcenie czy tytuły. Dlatego wszyscy zwracali się do siebie per „Ty”, a zwrot per „Pan” był zarezerwowany raczej do okazywania pogardy i dystansu a nie szacunku.  Czy dziś to się zmieniło?

Ponieważ zaś były także organizowane bezpośrednie spotkania IRCowników na zlotach przeróżnych (naprawdę tak było!) szybko przeniosłam ten sposób zwracania się do ludzi do kontaktów poza Internetowych.
W Internecie jest to dla mnie oczywistość – we wszystkich kontaktach, nawet biznesowych. Natomiast w kontaktach „w rzeczywistości” od razu gdy kogoś poznaję to pytam czy przeszkadza mu forma zwracania się do siebie per „Ty”. I do tej pory nie spotkałam się z nikim komu by to przeszkadzało lub go raziło*.
Dlatego czuję duży dyskomfort gdy natykam się w przestrzeni Internetu na dyskusje, w których ludzie sobie „panują” i bardzo nieswojo gdy do mnie ktoś się zwraca per „Pani”.
A zauważyłam, że staje się to coraz częstsze. 🙁

Dlaczego tak się dzieje?
Czy ma na to wpływ obłuda płynąca z telewizji, w której ‚panują sobie’ nawet ludzie, którzy poza kamerą są sobie przyjaciółmi i bynajmniej nie używają formy „Pan/Pani” zwracając się do siebie?
Czy też przez spopularyzowanie się Internetu tradycyjna kultura polska zaczęła wypierać (sub)kulturę Internautów ?
Prawdę mówiąc myślałam, że stanie się odwrotnie i forma per „Ty” stanie się normą we wszystkich kontaktach.
Jak sądzicie – jest jeszcze na to nadzieja, czy już nie ma?

* Dodam tu wyjątek dotyczący Ukrainy i Ukraińców.
Zwracanie się do nich per „Ty” zwykle powodowało nerwowy tik lub grymas.
Dopiero po jakimś czasie uświadomiłam sobie, że oni to odbierają jako WIELKOPAŃSKĄ manierę zwracania się (polskiego) PANA do swojego (ukraińskiego) SŁUGI.
Z nimi chyba bez zaliczenia tradycyjnego brudzia nie da się tego obejść 🙁

 p.s.
Kilka lat temu udaliśmy się do pewnej mleczarni, której nasza firma robiła reklamówkę śmietany.
Było dla mnie kulturowym szokiem, że młodzi ludzie, rówieśnicy, zwracali się do siebie per „Panie magistrze” , „Panie inżynierze” itd.
Najpierw mną to lekko wstrząsnęło potem zaczęło mnie to śmieszyć  – jakoś pachniało mi to już zaściankowością.

This article has 1 comments

  1. Franek Reply

    Wśród kulturalnych osób, starsza osoba sama proponuje młodszej, przejście na mniej formalny sposób zwracania się do siebie. Wszystko dookoła zawłaszczają ludzie pozbawieni wszelkich manier i tradycji (nie mylić z wyuczonym katolicyzmem). Wystarczy spojrzeć na „szlachetne” rysy i nazwiska, posłuchać bełkotu (rozpoczynanie wypowiedzi od „generalnie”, określanie prawie każdego zjawiska związanego z wizerunkiem „piar”, w „dwutysięcznymtrzynastym” zamiast: dwatysiące……., obydwoje o 2 mężczyznach, wymowa słowa bohema jako bohema (zamiast boema), itp… Te właśnie osoby, czy tego rozmówca sobie życzy czy nie, narzucają plebejska formę mówienia per „ty”, do świeżo poznanych lub obcych rodaków.

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *