Gdy Władze zaczęły wprowadzać Jednolity Plik Kontrolny (JPK) ostrzegałem, że jest to narzędzie mające pokazywać Władzom gdzie leżą konfitury i jak są one robione a nie narzędzie do walki z oszustwami VAT (to można zrobić prościej innymi sposobami). A po co Władzom taka wiedza? Ano coby je przechwycić bo przecież „Nasz Januszek chce się sprawdzić w biznesie”* . Śmiano się wtedy ze mnie, że wyznaję spiskowe teorie.
A cóż my obecnie widzimy dzięki aferze KNFu?
Ano widzimy ordynarną próbę przejęcia przez Władze wielomiliardowego majątku za dokładnie… 1 zł. Ordynarną bo rządzący gotowi są nawet doprowadzić do upadku banku i wywalenia miliardów złotych na jego późniejsze ratowanie byle… go przejąć dla siebie.

O wielu innych przypadkach nic nie usłyszymy bo rządzący zrobią to w sposób bardziej dyskretny lub właściciele zgadzają się przyjąć „sugestię” (tak może być np. z bankiem Solorza). Być może nawet nie tyle przejmą jakieś firmy tylko wygryzą je z biznesu – mając dane z JPK widzą przecież wszystko – kto z kim za ile itd. itp.  a atakowanej firmie można aparatem władzy mocno utrudnić działanie, przejąć kontrahentów za sugestię braku natychmiastowej kontroli skarbowej itd. 🙂

A może  będzie wręcz odwrotnie? Może usłyszymy wiele takich historii bo jeżeli rządzącej mafii upiecze się ta afera albo nawet uda przejęcie banku to wtedy będą atakować firmy bez żadnego skrępowania.
Bo kto co im zrobi?

* Jest to oryginalny cytat z wypowiedzi pewnego polityka z innego ujawnionego podsłuchu dotyczącego tego jak politycy kręcą lody.

This article has 1 comments

Dodaj komentarz