Fajna i na dodatek piaszczysta plaża w Chorwacji dla naturystów (FKK).

Gdyby ktoś szukał w Chorwacji piaszczystej plaży dla naturystów – i to nie dzikiej tylko oficjalnej plaży FKK – gdzie dzieci mogą się bezpiecznie bawić to jedną taką znalazłem w pobliżu miasta Nin. W dalszej części pokazuję mapkę jak do niej dotrzeć i zdjęcia.  Od Ninu jest to około 3 km, autem jakieś 4 minuty i podjeżdża się pod samą plażę. Polecam drogę, którą wyrysowałem na mapce. Prowadzi ona częściowo polną dróżką, ale jest lepsza niż ta prowadząca od strony Sabunike.
Oczywiście piasek na plaży nie jest taki wspaniały jak nad naszym morzem. Tak na samej plaży jak również na brzegu morza trafiają się kamyczki  i kamienie choć wygładzone i nie stanowiące zagrożenia.  Ale jeśli się dobrze przypatrzeć to można znaleźć łachy piasku i wejść do wody po samym piasku bez kamieni. Potem jest już bardzo miłe w dotyku piaszczyste dno, które dodatkowo bardzo łagodnie schodzi w głąb przez co dzieci mają dość miejsca na bezpieczne zabawy w wodzie.  A zaraz obok jest plaża (również piaszczysta) dla tekstylnych, gdyby ktoś z towarzystwa miał opory.
Za to nie polecam rzekomej plaży FKK obok ośrodka kempingowego „Resort Zaton”. Kamień na kamieniu, pustki i nędza straszna.

https://www.google.pl/maps/@44.2654763,15.1608221,319m/data=!3m1!1e3
000mapa2

000mapa1

Fotki robione niestety kiepskim aparatem i blisko zmierzchu więc nie najlepiej niektóre wyszły 🙁

Wygumkowałem z nich ludzi coby nie było niezdrowej afektacji 🙂

004

006b

0018b

003002b001b005b

008b

0019b

007

009b

 

 

A to jest widok na część plaży dla tekstylnych. Od plaży dla golasów odgradza ją niewielki cypel widoczny za Amelią.
Na tej plaży było już dużo więcej kamieni.

000b

014b

011b

This article has 14 comments

    • Arek Reply

      To wczasowanie nie wycieczka. Nie wiem , wolę nie liczyć 🙂
      Nocleg około 200 zł za dobę, trasa to jakieś 2×1200 km do tego winietki i autostrady za jakieś 400zł łącznie.
      Jedzenie droższe niż w Polsce o jakieś 30%.

      • Roman Włos Reply

        To chyba nie tak drogo. Ja jeżdżę po większości krajów lub państw Europy, ale w Chorwacji jeszcze nie byłem.

        A ile trzeba tych winietek??? Bo napisałeś „winietki” a nie „winietka”. I na jak długo te winietki???

        • Roman Włos Reply

          Teraz jestem niedaleko Pragi – Republika Czeska. Trochę drożej niż w Polsce, ale tragedii nie ma. Chociaż kibel droższy niż w Bundes Republik Deutschland – w CZ 0.80 euro, w BRD 0.70 euro.

      • Arek Reply

        W drodze do Chorwacji trzeba kupić winietki w Czechach (440 koron za miesiąc ), Austrii (8 euro za 10 dni) i Słowenii, przy czym ta w Słowenii jest dosłownie w bandyckiej cenie bo 30 euro za miesiąc (15 euro za 7 dni).
        W samej Chorwacji płacisz za autostradę jeśli nią jedziesz, wychodzi około 27 gr/km .

  1. pytająca Reply

    Wybacz mi niedyskrecję, ale nurtuje i intryguje mnie niesamowicie jedno pytanie. Czy jesteś nudystą/naturystą, a jeśli podejrzewam że potwierdzisz, to jaki jest pogląd i stosunek do tego twojej żony a zwłaszcza w kwestii wychowania dzieci, zwłaszcza różnej płci. Średnio normalne wydaje mi się chodzenie z genitaliami na wierzchu, nawet już abstrahując od seksualnych aluzji, a tym bardziej w obecności nieletnich.

    PS. Bywasz na nocy naturystów? Albo na nieoficjalnym woodstockowym biegu nagiej mili? Co sądzisz o polskich organizacjach FKK? Poruszysz kiedyś te tematy na blogu?

    • Arek Reply

      Temat nagości poruszę na blogu jako osobny wpis.
      Nie wiem czy mogę nazwać się naturystą bo nie angażuję się w ten ruch, nic nie wiem o polskich organizacjach FKK, nie uważam też by fajne było chodzenie wszędzie nago (a już szczególnie po lesie co niektórzy uprawiają). Nagie manifestacje wszelakiego rodzaju (jak ta naga mila) popieram jak najbardziej. Im więcej nagości szturcha to stęchłe społeczeństwo i kole je w oczy tym zdrowszym psychicznie ono może się stać. Uważam, że w wielu sytuacjach to nagość jest naturalna a ubranie kulturowym kuriozum. Dotyczy to np. plażowania, basenowania, kąpieli, masaży itd.
      W ogóle mam całkowicie swobodne podejście do nagości, nie wstydzę się własnej ani cudzej i jestem pewien, że nagość sama w sobie jest aseksualna dla normalnych ludzi.
      U nas w domu panuje całkowita swoboda, chodzimy na golasa bez skrępowania, takoż nasze dzieci i uważam to za oczywiste i normalne. Co do nieletnich to dla nich nagość jest absolutnie naturalna i nie wywołuje żadnej sensacji, dopóki dorośli nie zaczynają im wciskać, że mają się wstydzić. Także u tych już dojrzewających jeśli są do niej przyzwyczajeni od maleńkości.
      Więcej – w osobnym wpisie na temat.

      • ROMAN włos Reply

        ARNOLDZIE,

        Ja tegorocznego lata widywałem w Szwajcarii starych dziadków z zmarskowanymi fiutami, przechadzających się wzdłuż krystalicznie czystych rzek.

        I powiem Ci, że gdyby nie te czyste rzeki, to porzygałbym się na widok tych fiutów i ich pomarszczonych właścicieli.

        Stare baby, z cycami do kolan, były nieco bardziej skromne, bo leżały ukradkiem gdzieś w krzakach.

        Jednak szata zdobi człowieka. A ci naturyści to po prostu zbokole. U nich obowiązuje taka zasada, że facetowi nie ma prawa stanąć na plaży naturystów – czyli całkowity odwrót od natury. Tacy z dużą wyobraźnią muszą potem leżeć cały czas na brzuchu.

        Dobrze mają jedynie zwierzęta – one mają szaty na sobie zamontowane przez naturę.

        Pozdrowienia,
        ROMAN WŁOS

        • Arek Reply

          Gdybyś tylko nie widywał, a po prostu przebywał to przestałbyś to zauważać.
          Mam daleko posunięte poczucie estetyki wobec wyglądu kobiet, a mimo to kobiety o kształtach a’la Wenus z Willendorfu nie wywoływały u mnie żadnych negatywnych wrażeń.

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *