Pytanie otwarte do Kaczyńskiego i jego akolitów.

Brzmi ono:
Czy ludzkie chimery i obojnaki (hermafrodyty) to wymysły ludzkiej fantazji? Czy jednak tacy ludzie rzeczywiście istnieją?
A jeżeli takie osoby faktycznie istnieją to dlaczego tak usilnie wypieracie się istnienia osób transpłciowych?
Jeżeli istnieją ludzie będący chimerami i hermafrodytami to dlaczego odrzucacie możliwość czucia się przez kogoś mężczyzną w ciele kobiety lub odwrotnie?
(więcej…)

więcej...

Feminatywy, czyli ZŁO.

Na początku było SŁOWO.
SŁOWO obejmowało wszystkie istoty: tak żeńskie jak i męskie, niebinarne, wielopłciowe, nieosobowe, nieożywione itd. Nie różnicowało ich wg rodzajów.
I wszystko byłoby dobrze gdyby nie wmieszał się szatan, który skłonił ludzi do nazwania SŁOWA formą… męskoosobową.  Pojawił się jad, który stulecia później zatruł podatne na niego umysły. Ludzi, którzy uznali, że skoro nazywa się to formą męskoosobową to znaczy, że wskazuje na mężczyznę a nadto jest przejawem seksizmu i patriarchalnego ucisku kobiet przez mężczyzn. Zrodziło się ZŁO, czyli nowomowa jako narzędzie inżynierii społecznej. I rozpętało się piekło ideologicznej wojny na wielu społecznych poziomach.
(więcej…)

więcej...

Czy istnieją różne rasy ludzi?

DNA Bonobo i DNA rodowitych Afrykańczyków (które jest czystą pulą genetyczną gatunku Homo Sapiens) różnią się ledwie w 1,3% .
DNA Afrykańczyków a wschodnich Azjatów i mieszkańców Austrazji różni się od 2 do 4% (najwięcej DNA Papuasów prawie 4%). Ta różnica to geny Denisowian, których nie ma żaden rodowity Afrykańczyk. 
DNA Afrykańczyków i Europejczyków różni się około ~2% genów. Ta różnica to geny Neandertalczyków, których nie ma żaden rodowity Afrykańczyk.
Tyle dane naukowe, które pokazują, że DNA trzech grup ludzi różni się od siebie bardziej niż jednej z nich z naczelnymi Bonobo.
Ale wiemy też, że wszyscy żyjący dzisiaj ludzie pochodzą od jednej kobiety, zwanej mitochondrialną Ewą. To jej linia rodowa – potomkowie jej potomstwa itd. – zaludniają obecnie całą Ziemię. I tylko jej. Nie ma dziś żadnego żyjącego człowieka, który nie byłby jej dalekim potomkiem. Wszyscy ludzie są więc jedną wielką rodziną i to dosłownie.
(więcej…)

więcej...

Norwegia – największy wygrany wojennej agresji prowadzonej przez Rosję.

Ponad 20 mld USD miesięcznie na 5,5 mln Norwegów czyli 4 tys. usd miesięcznie na każdego Norwega (także niemowlaka). Cztery razy więcej (sic!) niż przed wojną.
Dla porównania – Ukraina, dewastowana i mordowana przez Rosję, licząca obecnie ~35 mln ludzi  dostaje 1,5 mld USD pomocy miesięcznie od USA. Dostała też w sierpniu „aż” 1 mld euro z UE, czyli wychodzi 71 USD na Ukraińca walczącego nie tylko o własne przetrwanie, ale i o przetrwanie innych Europejczyków (takoż Norwegów).
Czyli 2,5 mld USD versus 20 mld USD, 71 USD vs 4 tys. USD.
A ile Norwegia przekazała Ukrainie z tych nadwyżkowych ponad 100 mld USD zarobionych od początku wojny? „Astronomiczne”… 138 mln USD.
(więcej…)

więcej...

Ukraina – kraj niespełniających się możliwości.

W związku ze słowami Andrzeja Dudy, że „Ukraina jest krajem ogromnych możliwości z wielkimi perspektywami” postanowiłem uaktualnić i ponownie opublikować mój wpis z 18 kwietnia 2010 roku. Po to, żeby każdy dobrze sobie przemyślał, czy tak jest rzeczywiście i czy warto to sprawdzać. Dodam, że tytuł jest ten sam, oryginalny sprzed 12 lat, nie był  modyfikowany pod wypowiedź Dudy. 
Po pierwszym pobycie na Ukrainie w 2004 roku byłem zachwycony  potencjałem rozwoju jaki widziałem w tym kraju i zdziwiony, że Ukraińcy tak słabo go wykorzystują.
Po kolejnej mojej podróży w 2010 roku byłem jeszcze bardziej zdziwiony a raczej przerażony skalą staczania się tego kraju.
(więcej…)

więcej...

Aleksander Newski – zdrajca, kolaborant, zbrodniarz, niewolnik Mongołów z własnej woli, wzorem władcy dla Rosjan?

Przecieram oczy z niedowierzania czytając, że putinowska propaganda stawia Aleksandra Newskiego za wzór rosyjskiego władcy, a Putina jako jego wcielenie.
Bo kim był Aleksander Newski?
Zdrajcą własnej rodziny (braci), zdrajcą własnego ludu, który utopił w masowych rzeziach, gwałtach i rabunkach walcząc wespół z mongolskimi hordami przeciwko swoim pobratymcom, którzy nie chcieli przyjąć ich jarzma. Wystąpił nawet przeciwko Nowogrodowi, który uczynił go swego czasu księciem. Co najgorsze – niewolnik Mongołów z własnej inicjatywy.

(więcej…)

więcej...

Kiedy papież Franciszek kanonizuje Putina?

I jeszcze pobłogosławi, idąc w ślady Cyryla I, ludobójcze hordy rosyjskich  żołnierzy – złodziei, gwałcicieli, pedofilii, zbrodniarzy i morderców?
Bo przecież – wg niego – Ukraina sprowokowała ich zbyt kusą spódnicą i odrzuceniem zalotów rosji.
A może najwyższa pora żeby ten cywilizowany świat przestał się certolić i obłożył papieża takimi samymi sankcjami jak innych popleczników putinowskiego reżimu a nawet Watykan takimi samymi jak Rosję?
(więcej…)

więcej...

Czy da się jeszcze uratować znak Z?

W grażdance (przez wielu błędnie nazywaną cyrylicą) nie ma znaku Z.
Pomimo tego stał się on nie tylko symbolem wykorzystywanym przez rosyjskie wojsko do oznaczania i odróżniania własnych wozów bojowych od ukraińskich, ale w ogóle symbolem rosyjskiej napaści na Ukrainę oraz wyrazem poparcia dla tej wojny przez „miłujących pokój” Rosjan.  A dla reszty świata stał się rosyjską swastyką, symbolem zbrodniczej wojny i autorytarnego rosyjskiego reżimu. Już dziś w wielu krajach manifestacyjne użycie litery Z wywołuje nie tylko niesmak czy ostracyzm, ale także odpowiedzialność karną.
W związku z tym zastanawiam się czy znak Z da się jeszcze uratować? Czy też podzieli losy swastyki, prastarego w indoeuropejskich kulturach symbolu szczęścia, zbrukanego na wieki przez nazistów? Notabene używanego wcześniej także przez Polaków.
(więcej…)

więcej...

Zamiast kupić 1 mln niszczycielskich dronów, PIS trwoni kasę na 250 Abramsów i 16 wyrzutni rakiet Patriot.

Wiecie co stałoby się rosyjskimi kolumnami pancernymi ciągnącymi się kilometrami po ukraińskich bezdrożach (zwanych tam drogami) gdyby Ukraińcy dysponowali tysiącami polskich dronów Warmate o zasięgu rażenia do 30 km? Dobrze myślicie – zamieniłyby się w długą pochodnię…
Tak samo jak zamieni się w pochodnie te 250 Abramsów i 16 wyrzutni rakiet Patriot już kilkanaście minut po ewentualnym ataku na Polskę. I nie, nie są to czcze gdybania o bezsensownym przepaleniu 100 mld złotych tylko wnioski z ostatniej wojny azersko-ormiańskiej, w której Azerowie bezkarnie masakrowali przy pomocy dronów wszelki sprzęt a nawet pojedyncze stanowiska ormiańskich żołnierzy.  I z obecnej wojny na Ukrainie.
(więcej…)

więcej...

Site Footer