Łotr 1 – coś w rodzaju pornosa SF. Totalnie kretyńska szmira i dno, zabija nudą.

To jest jeszcze gorsze niż „Przebudzenie Mocy”, w którym już nie było żadnej mocy. Tutaj tej mocy nie ma już w ogóle, a nawet  jest jeszcze gorzej bo zajeżdża kretyństwami i absurdami. Zaczyna się już na samym początku. Oto matka głównej bohaterki, zamiast dalej uciekać z dzieckiem, to je zostawia i wraca żeby dać się zabić. Genialne! Prawda?
Potem jest równie „mądrze” gdy mąż zabitej – ojciec bohaterki – z oddaniem buduje Imperium super broń masowej zagłady czyli tzw. Gwiazdę Śmierci.  Uzasadnienie dlaczego to robi jest tak bzdurne, że z trudem przychodzi mi jego powtórzenie.

Otóż robi to z oddaniem po to żeby zbudować reaktory z wadą, która pozwoli terrorystom – w tej sadze zwanych staroświecko rebeliantami  – jej wysadzenie. Oczywiście, żeby terrorystom nie było zbyt łatwo to nie przesyła im planów Gwiazdy Śmierci ze wskazaniem gdzie trzeba strzelić, żeby to ustrojstwo wysadzić, tylko mega głodne nagranie swojej przemowy-usprawiedliwienia. I to jeszcze skierowanego nie wiedzieć czemu do córki, której nie widział 15 lat (bo udało jej się uciec przed siepaczami Imperium).
Dobra, nie ma się co pastwić, zawiązania i uzasadnienia dla akcji są tak głupie, że gołym okiem widać, że chodziło tylko o podkładkę do tyleż efektownych co beznadziejnych strzelanin wszelakich i jako rzekłem w tytule nosi wszelkie cechy pornosa, tyle, że SF.

Takoż aktorzy dobrani beznadziejnie, naprawdę beznadziejnie i choć myślałem, że się nie da skopać bardziej obsady niż w „Przebudzeniu Mocy” to się niestety myliłem.
Główna bohaterka to paszczur bez uroku i jakiejkolwiek charyzmy. Całe szczęście, że wszyscy giną bo naprawdę nie daje się ich oglądać  🙁 .

Reasumując – szkoda kasy. Jak już nie możecie nie oglądnąć bo to niby „Gwiezdne Wojny” to lepiej ściągnijcie z torrenta. Zaoszczędzicie nie tylko kasę, ale także czas dzięki funkcji przewijania do przodu 😉

ps

Nie przypadkiem wybrałem taki a nie inny obrazek. Doskonale pokazuje bezsens tego filmu.

 

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *