I teraz nawet jak im zabiorą władzę to będą jak pączusie w finansowym maśle.
A wszystko to dzięki projektowi zniesienia granicy obciążania składką ZUSowską wynagrodzeń czym zapewnią sobie tłuste życie na emeryturze.
W sumie to zyskają dwie pieczenie na jednym ogniu.  Bo przy okazji złupią najlepiej zarabiających.
Dziś bowiem PISiory dostają wysokie pensje obsiadając różne synekury (często wiele jednocześnie). Gdy zostaną one obciążone wyższymi składkami na ZUS (płaci pracodawca, czyli my) to zbierze im się wyższy „kapitał” i będą dostawać w przyszłości odpowiednie do tego emerytury, wielokrotnie wyższe niż pospólstwo. Oczywiście wszystko to dzieje się za nasze pieniądze – tak ich pensje jak i składki pochodzą przecież z naszej krwawicy (czy to podatków jawnych czy ukrytych w monopolistycznych wygórowanych cenach kontrolowanych przez urzędasów firm).
Dalej ktoś myśli, że to są przygłupy?

This article has 2 comments

  1. Lech Reply

    To nie żaden sposób na kasę tylko ignorancja i nieznajomość krzywej Laffera. Wiarę w to, że najbogatszych można opodatkowywać bez konsekwencji była dotychczas w razemowym betonie, ale widzę, że i pis ma takie idiotyczne pomysły.

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *