Prokuratura ściga artystkę za jej wizję płaskorzeźby Maryjnej! Nie możemy pozostać obojętni!

Nie, to nie jest jakiś ponury żart, tylko rzeczywistość w Polsce XXI wieku – prokuratura wniosła do sądu akt oskarżenia przeciwko wrocławskiej artystce, Dominice, za jej wizję płaskorzeźby maryjnej. Zawiadomienie o rzekomym przestępstwie złożyli Jan Strzeżek z Młodej Prawicy oraz adw. dr Bartosz Lewandowski, Dyrektor Centrum Interwencji Procesowej Ordo Luris a nasza dzielna prokuratura oczywiście uznała to za przestępstwo i skierowała sprawę do warszawskiego sądu.

Dość! Nie możemy przejść obojętnie wobec tej sprawy!

Po pierwsze:
Stwierdzenia, że mój przedmiot kultu – czyli ta konkretna płaskorzeźba Maryi – jest czymś plugawym i obrażającym uczucia religijne, w sposób bezpośredni OBRAŻA MOJE UCZUCIA RELIGIJNE!
W związku z powyższym złożę doniesienie do prokuratury na każdego kto będzie obrażał moje uczucia religijne twierdząc, że mój przedmiot kultu religijnego jest „be”.
Ponadto chciałbym zwrócić uwagę, że chrześcijanie za symbol swojego kultu wybrali narzędzie mordu, ówczesną szubienicę – na krzyżu konało się godzinami, w męczarniach spowodowanych duszeniem się powieszonego.  Jak się to ma do płaskorzeźby Maryi nawet jeśli ktoś widzi w niej część żeńskiego układu płciowego?
Bo się przyzwyczailiśmy, bo nie myślimy o tym czym jest krzyż to jest OK? Ale figurka już „be” bo niektórzy dopatrują się w niej kobiecego łona?
A jak ludzie widzą Maryję czy Jezusa w plamach brudu czy innego syfu na szybie to co? Nie obrażają cudzych uczuć religijnych?

Po drugie:
Mam dwie córki i nie zgadzam się na to by ktokolwiek uznawał jakąkolwiek część ich narządów rodnych za plugawiące cokolwiek. To jest stygmatyzowanie kobiet i uwłaczanie ludzkiej godności.
Czy gdyby ktoś dopatrywał się w figurce innej części ciała (np. ust) to też byłaby to obraza uczuć religijnych? Czy też te wargi są w porządku, a tamte już kalają swoim kształtem?

Po trzecie:
Takie oskarżenia to ordynarna, skandaliczna i najgorsza forma cenzury  – wymusza na artystach samocenzurowanie się w jak największym stopniu by nie narazić się jakiejś grupie ludzi.
Naprawdę tego chcemy? Chcemy powrotu do zatęchłej obyczajowo Polski z cenzurą najgorszej formy?
A pamiętajcie, że każdy oskarżony – bez względu na wynik procesu – ponosi koszty, tak emocjonalne, a przez to zdrowotne, jak i finansowe bo adwokaci kosztują, a u nas żaden sąd nie zwraca rzeczywistych kosztów pracy adwokatów, jest więc finansowo stratny nawet w przypadku uniewinnienia.
Akt oskarżenia został wniesiony do sądu w Warszawie a nie we Wrocławiu gdzie mieszka Dominika co jest dodatkową szykaną.

Po czwarte:
Dość już panoszenia się w Polsce oszołomów – dysponujących organizacjami i środkami finansowymi – którzy roszcząc sobie prawa do narzucania innym swojej wizji „chrześcijaństwa” atakują pojedynczych ludzi.
Celowo napisałem w cudzysłowie, bo to co oni robią z chrześcijaństwem nie ma NIC wspólnego.

Uważam, że czas się temu oraz im przeciwstawić oraz stworzyć system pomocy dla ludzi, krzywdzonych w taki sposób.
Czas też usunąć z kodeksu karnego przepis o obrazie uczuć religijnych bo jest wykorzystywany niezgodnie z jego intencją.

Tych, którzy uważają podobnie, zapraszam do kontaktu ze mną:

Kontakt

This article has 2 comments

  1. Marcin Reply

    jak ma suka wizje to niech się leczy ! a jak nie tak dowalić za obrazę uczuć by pamiętała do konca swych dni !

  2. Przemek Reply

    Nie jestem fanem takich „dzieł”, ale pojęcie „obrazy uczuć religijnych” powinno zniknąć z kodeksu i mam nadzieję, że tego dożyję…

Dodaj komentarz