Każdemu kto powie taką bzdurę, że w Polsce są niskie podatki, możecie podsunąć moje poniższe wyliczenie, z którego wynika, że płacimy (co najmniej)  72% haraczu (sic!) na rzecz Państwa.
Co najmniej bo obliczenia nie uwzględniają różnych innych haraczy jak te od hazardu, akcyzy, PFRON, bankowych, powietrza, wody, śmieci, opakowań, TV, opłat lokalnych, od nieruchomości,  wielokrotnego opodatkowania tej samej kasy etc. itd. itp.
Założenia:
1. Wpadamy na głupi pomysł, żeby założyć firmę. Zatrudniamy pracownika, który wykonuje usługę od zera, bez innych kosztów jej wytworzenia (żeby uprościć obliczenia).
2. Sprzedajemy usługę po kosztach, czyli nic nie zarabiając, byle mieć na zapłatę wynagrodzenia.
3. Dziś nikt nie przyjdzie do pracy jeśli nie dostanie na rękę 15 zł/godzinę a w miesiącu jest 176 standardowych godzin pracy.

Liczymy:

15*176=2 640 zł netto wynagrodzenia, co daje 3 694 zł brutto.
3 694 zł * 1,23% VAT = 4 545 zł  <- to kwota, za którą musimy sprzedać usługę być dać pracownikowi 2 640 zł

4 545 zł – 2 640 zł = 1 905 zł

Czyli mamy taką sytuację, że pracownik dostaje za swoją pracę 2 640 zł a z powodu jego pracy musimy zapłacić fiskusowi 1 905 zł haraczu!

1 905 / 2 640 = 72% 

Przyjrzyjcie się dobrze tym proporcjom: pracownik  2,6 tys. / 1,9 tys.  fiskus, pracodawca: 0 zł (zero).
Można też popatrzyć na to tak, że z powodu pazerności fiskalnej państwa, klient musiał za usługę zapłacić dwa razy drożej.
Pocieszmy, się że nie żyjemy w Średniowieczu bo wtedy to był dopiero wyzysk! Trzeba było płacić władcy aż… dziesięcinę! 😉

DOPISEK

Gapa jestem. Zapomniałem, że dochodzi jeszcze 1 172 zł ZUSu płaconego przez pracodawcę. No chyba, że ktoś ogarnia pełną księgowość to sp. z o.o. i praca charytatywna w zarządzie 🙂
Ale jeśli nie to sprawa może wyglądać jeszcze lepiej (dla fiskusa.):

3 694 zł + 1 172 zł =  4 866 zł
4 866 zł * 1,23% VAT = 5 985 zł

5 985 zł – 2 640 zł = 3 345 zł haraczu dla Państwa ( 127% ! ) bo się wpadło na genialny pomysł prowadzenia firmy!

Czyli proporcje jeszcze lepsze:  pracownik 2,6 / 3,3 państwo !

Oczywiście to ostatnie obliczenie jest graniczne – jeśli pracownik wypracuje dużo wyższy przychód niż jego pensja lub zatrudnia się kilku pracowników to obciążenie ZUS pracodawcy odpowiednio się rozkłada na mniejsze porcje, ale… jeśli nie?

*
Zdaję sobie sprawę, że dla Równiejszych (np. zagraniczne koncerny) podatki są nie tylko niskie, ale jest wręcz przeciwnie – bo Państwo sypie hojnie z naszych kieszeni by się potem chełpić, że ściągnęło do Polski kolejną montownię itd.

 

This article has 6 comments

  1. Sas Reply

    Gdyby doliczyć, PIT od wynagrodzeń i to, że pracownik wydając te pieniądze będzie płacił podatki bezpośrednio i pośrednio w cenach wszystkich zakupywanych produktów i usług, nie wspominając o wyniku jeśli pali np. papierosy…. to wynik jest taki, że włosy na głowie stają dęba.

Dodaj komentarz