Nocno-poranne – babskie (sic!) – burdy z wrzeszczącymi wniebogłosy damulkami, jak zwykle szarpiącymi się o jakiegoś chłopa, obszczane mury, urwane lusterka, anteny, puszki piw na masce itp. codzienne gratisy to nieodzowne zalety mieszkania na ulicy z rozrywkowymi knajpami. No cóż – myśli sobie człowiek – jak chce się mieszkać w mieście to się ponosi tego konsekwencje, w końcu na wsi też nie ma ciszy, tylko tam zamiast ludzi wyją lub szczekają psy.

Ale dziś paru nabuzowanych nadmiarem alkoholu i testosteronu kolesi przeszło samych siebie i zaszpanowało wywróceniem auta. 🙁 Niefortunnie na bok z wlewem paliwa, przez co nastąpił wyciek i rozlanie się benzyny.

Całe szczęście, że żaden z wielce rozbawionych gapiów nie rzucił w tą kałużę tlącego się papierosa i skończyło się tylko na zablokowanej przez pół godziny ulicy, dwóch wozach straży pożarnej, która w końcu postawiła auto na koła.

O dziwo, maluch zniósł to nad wyraz dzielnie, tak na oko to jego bok wyglądał na nieuszkodzony, oczywiście poza nadgniecionymi błotnikami.

I dziwić się potem ludziom, że nie chcą się zgadzać na knajpy pod swoimi oknami? Więcej zdjęć tutaj..

Wywrócone auto

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *