Prezydent Polski własnie udowodnił, że Polacy to niewolnicy bez krzty godności.

Poniżył swój urząd, poniżył całe państwo, wreszcie poniżył  nas wszystkich jego poddanych.  Do samego cna. Nawet nie piszę, że do dna, bo od dna można by się odbić, a tu już nie ma jak.  Nie wiem czy pozwolił amerykańskiemu urzędnikowi także na grzebanie w swojej dupie przy kontroli osobistej (media nie doniosły czy ją miał), ale wcale bym się nie zdziwił gdyby wypiął ją ochoczo jeśliby tego właśnie od niego zażądali.
Czytaj dalej „Prezydent Polski własnie udowodnił, że Polacy to niewolnicy bez krzty godności.” →

Z czego wynika atak Władz na dopalacze (i narkotyki).

Wczoraj Donald Tusk, premier III Buraczanej,  obłudnie oświadczył:
„nie będzie litości dla tych, którzy życie młodych, obiecujących ludzi chcą zamienić w piekło uzależnienia„.
Bez obaw! Nie jest to w żadnym razie zapowiedź prohibicji i wycofania z rynku najtwardszych i najbardziej niebezpiecznych narkotyków, czyli C2H5OH i C10H14N2 .
Nimi nadal będziecie mogli się całkowicie legalnie i z namaszczeniem Władz odurzać.  Dlaczego?

Czytaj dalej „Z czego wynika atak Władz na dopalacze (i narkotyki).” →

Powtórka z rozrywki, czyli znowu powódź we Wrocławiu

13 lat temu było identycznie jak dziś. Piękna, słoneczna pogoda tworzyła nastrój iście idylliczny, a wspólna, pełna poświęceń walka ludzi z żywiołem czyniła go wzniosłym. Tak wtedy jak i dziś ludzie mimo fizycznego wyczerpania i w efekcie daremnej obrony miasta przed Wielką Wodą, pozostawali w dobrych humorach.
Groza przyszła później – wraz ze smrodem i rozmiarami zniszczeń.

Powódź 210 Zgorzelisko
Powódź 2010 Zgorzelisko, obok ludzie układają wały z worków.

Czytaj dalej „Powtórka z rozrywki, czyli znowu powódź we Wrocławiu” →

Żałoba narodowa, czyli przekuwanie współczucia w GNIEW.

Rozumiem i szanuję czyjś ból po stracie bliskiej lub ważnej osoby, więc jak kogoś ten wpis może dodatkowo urazić to niech go dalej nie czyta.
Bo ja nie godzę się na taką żałobę!
I nie wiem czy jestem nienormalnym draniem bez zdolności do głębokiej empatii czy też po prostu  widzę hipokryzję, sztuczne łzy, fałszywe smęty i obłudne marsowe miny ludzi.
Czytaj dalej „Żałoba narodowa, czyli przekuwanie współczucia w GNIEW.” →