Zdarzenie warte – dla mnie 🙂 – do zanotowania: Adaś pierwszy raz powiedział „Arek”.  Oczywiście to nie było świadome nazwanie mnie lecz powtórzenie moich słów.
A potem zaczął sobie najzwyczajniej w świecie… śpiewać!
Niestety z zaskoczenia, więc materiał dźwiękowy nie powstał, ale brzmiało to przezabawnie: yyyeee yyyeeeoo yyyoooyyeee 🙂
No i dzielnie już trzyma sobie buteleczkę z jedzeniem, jeszcze nie wtedy gdy jest pełna, ale zawsze 🙂

Adas z butelka

Dodaj komentarz