Przecież „Puls Biznesu” także otrzymał taśmy, tylko nie zdecydował się na ich publikację. Na pewno jednak by wydali je bez żadnej awantury.

Pytanie oczywiście retoryczne bo wiadomo, że chodziło albo o utrudnienie lub nawet zablokowanie publikacji kolejnych rozmów przez „Wprost”.
Pomijam przy tym tempo i agresywność działania prokuratury w sprawie podsłuchania „prywatnej rozmowy dwóch dżentelmenów”.

This article has 6 comments

  1. pant3k Reply

    Dobre pytanie.Sam się nad tym zastawiałem.
    Wszystkie znaki na necie i ziemi mówią, że pro(tect)kuratura leci w huja po całości.

    • pant3k Reply

      Teraz z konferencji prokuratury i materiałów wynika, że chcieli zrobić kopie a redaktor naczelny zakwestionował prawidłowość(z tego co mówiła, rzecznik prokuratury wynika, że chcieli to zrobić/robili przy pomocy komputera więc robili to nieprawidłowo[powinni użyć tzw. blokera]) więc chcieli zabrać fizycznie laptopa i pendrive’a.

      Nie mieli przejściówki do blokera(dysk od maca ma nietypowe wejście) więc z tego co wynika z konferencji próbowali poprzez swój komputer.Jeśli by zrobili w ten sposób to dowód już byłby do zakwestionowania w sądzie moim zdaniem.

  2. marek Reply

    A frekwencja na ostatnich wyborach do PE wyniosła prawie 25% – prawie robi wielką różnicę … buhahahaha

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *