A nie będzie dlatego, że organizatorzy popełnili zbyt dużo kardynalnych błędów.
Oto one:
1. Zignorowali charakter tych, do których jest ono adresowane.
Łacińska sentencja na dzień dobry!? Litości!  Poziom drętwoty przekroczył jakikolwiek poziom. Nie odstrasza chyba tylko zatwardziałych studentów prawa.

2.  Miejsce i czas.
Znowu warszawka a czas organizacji pokazuje typowe i aroganckie warszawskie myślenie, że wszyscy są z Warszawy lub okolic – „To jest jakiś problem? O co chodzi? Przecież rano wysłaliśmy info, że wieczorem jest impreza”.

3.  Konieczna osobista obecność.
Że jak? W dobie Internetu i organizacji kierowanej do Internautów nie można wziąć udziału w obradach zdalnie !?  Ten aspekt jeszcze mocniej podkreśla arogancję punktu 2.

4. Społecznikowski charakter udziału w stowarzyszeniu.
Powiedzcie na głos słowo : SPOŁECZNIK.
Jak je odbieracie, z czym się kojarzy?
Ano albo kompletny frajer gdy rzeczywiście gania za darmo albo większy cwaniak jeśli jest przyssany do koryta Władzy. Tak czy owak nikt powszechnie szanowany, a wręcz przeciwnie – pogardzamy natręt.  I tak będą traktowani firmujący swoimi nazwiskami i twarzami tą zabawę.  Jak długo to wytrzymają? Za co wyżywią rodziny?

5. BEZPŁATNOŚĆ.
Kompletne nieporozumienie! Pieniądze to krew każdej organizacji, to energia, bez której nie może istnieć – żadna organizacja nie przetrwa bez finansowania. A tu ma tego nie być!  To niby jak ma ona funkcjonować?

A gdy pojawią się pieniądze… ooo.. to dopiero będą jazdy! Oskarżenia, fochy, konflikty, obrazy, razy, kumoterstwo itd. itp.
Nie ma szans  – w Polsce albo ludzie mają kasę z tego, że gdzieś należą, albo… zapał szybko im mija.  Tutaj jesteśmy 1000 lat za cywilizacją i tak już pozostanie.

5. Znowu Te Same Gęby  a masowy charakter
No prawie, bo jakichś tam zabrakło. Ale wielkiej różnicy to nie robi.  To już nie lepiej było założyć coś EKSKLUZYWNEGO dla samej szlachty blogowej?
Przynajmniej brać by chciała się tam pchać , dostawać jakieś tytuły sera, lorda czy mocium panie.  Tak to będzie tylko śmieszno albo strasznie.

This article has 8 comments

  1. pant3k Reply

    Zjadę z tematu.Co Pan myśli o obradach Ksenetu 27 stycznia w Polsce(sprawa jakby przemilczana przez główne telewizornie w tym TVN)?

    • Arek Reply

      Wolę jak się do mnie zwraca per „Ty” a nie „Pan”. 🙂

      Co do obrad Knesetu to „a niech sobie przyjeżdżają i obradują. Jak również każdy inny kto tylko chce”.
      Pod warunkiem, że obrady nie będą dotyczyć jakichś zbrodniczych uchwał itd.

      Mam tylko jedno „ale”. Do przyjęcia uchwały, żeby hitlerowskie obozy miały nazwę z dodatkiem „na terytorium Polski”.
      Bo to nie tylko nie jest prawda, ale jeszcze może insynuować naszą zgodę na ich istnienie.
      Wówczas to było OKUPOWANE terytorium Polski i co najwyżej tak to powinno brzmieć.

Odpowiedz na „Lech MalinowskiAnuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *