13 lat temu było identycznie jak dziś. Piękna, słoneczna pogoda tworzyła nastrój iście idylliczny, a wspólna, pełna poświęceń walka ludzi z żywiołem czyniła go wzniosłym. Tak wtedy jak i dziś ludzie mimo fizycznego wyczerpania i w efekcie daremnej obrony miasta przed Wielką Wodą, pozostawali w dobrych humorach.
Groza przyszła później – wraz ze smrodem i rozmiarami zniszczeń.

Powódź 210 Zgorzelisko

Powódź 2010 Zgorzelisko, obok ludzie układają wały z worków.

Przez te 13 lat Wrocław dorobił się nowego prezydenta i nowej, jeszcze kosztowniejszej fontanny. Na ochronę miasta przed Wielką Wodą kasy już nie starczyło. Nie zrobiono nic, dosłownie i kompletnie nic, a wręcz przeciwnie. Wały w wielu miejscach się zdegradowały, a miasto  jeszcze pobudowało osiedla na zalewowych terenach!
To, że tym razem zalało mniej (póki co!) miasta niż wówczas zawdzięczamy jedynie łaskawości natury, a nie zapobiegliwości Władz.
Można by się nawet zastanawiać czy nie mamy do czynienia z  pewną istotną prawidłowością:

Nowy Prezydent + Nowa Fontanna =  Nowa Wielka Woda + zalanie Wrocławia

Zdrojewskiemu udało się wypłynąć na powodzi na wielkie wody, a jak będzie z Dutkiewiczem?
Czy ta woda zatopi Dutkiewicza czy też okaże się on jednak niezatapialny?

A co do zdjęcia z góry.
Pytanie za 100 punktów – co robią mieszkańcy zagrożonego zalaniem domu, gdy sąsiedzi tuż obok w pocie czoła układają wały z worków by ich nie zalało? 🙂
Kliknij na foto, żeby zobaczyć szczegóły.

This article has 40 comments

  1. ala Reply

    przyszedłeś pacanie popstrykać foty i zabrałeś się w cholerę. ty nie pomagałeś bo znam cie doskonale tylko twoja siostra t popracowała. ci ludzie zapierdalali dwa dni chcesz komentować to pisz prawdę a nie szukasz taniej sensacji, widząc jedną sytuację przez takich jak ty umieszczane są totalne głupoty w necie chyba zapomniałeś jak o tobie pisali w Wikipedii ale śmiem teraz sadzić ze to była święta prawda.gdybyś był tam przez kilka dni tam i pracował to nie napisałbyś tego

  2. ala Reply

    przyszedłeś pacanie popstrykać foty i zabrałeś się w cholerę. ty nie pomagałeś bo znam cie doskonale tylko twoja siostra t popracowała. ci ludzie zapierdalali dwa dni chcesz komentować to pisz prawdę a nie szukasz taniej sensacji, widząc jedną sytuację przez takich jak ty umieszczane są totalne głupoty w necie chyba zapomniałeś jak o tobie pisali w Wikipedii ale śmiem teraz sadzić ze to była święta prawda.gdybyś był tam przez kilka dni tam i pracował to nie napisałbyś tego

  3. ala Reply

    przyszedłeś pacanie popstrykać foty i zabrałeś się w cholerę. ty nie pomagałeś bo znam cie doskonale tylko twoja siostra t popracowała. ci ludzie zapierdalali dwa dni chcesz komentować to pisz prawdę a nie szukasz taniej sensacji, widząc jedną sytuację przez takich jak ty umieszczane są totalne głupoty w necie chyba zapomniałeś jak o tobie pisali w Wikipedii ale śmiem teraz sadzić ze to była święta prawda.gdybyś był tam przez kilka dni tam i pracował to nie napisałbyś tego

  4. Arnold Buzdygan Reply

    Ala: Nie bardzo rozumiem przyczyny Twojego ataku i chyba jednak mnie z kimś pomyliłaś.
    Pstryknąłem siostrze i kuzynce łącznie dwa zdjęcia i zrobiłem kamerą panoramę powodzi.
    I gwoli ścisłości – a nie przypisywaniu sobie jakichkolwiek zasług – to pomagałem podczas układania membrany na grobli.
    I jeszcze jedno – obrażanie ludzi wyzwiskami nie będzie u mnie tolerowane. Szczególnie mnie 🙂 Takie komentarze będę po prostu wycinał.

  5. Arnold Buzdygan Reply

    Ala: Nie bardzo rozumiem przyczyny Twojego ataku i chyba jednak mnie z kimś pomyliłaś. Pstryknąłem siostrze i kuzynce łącznie dwa zdjęcia i zrobiłem kamerą panoramę powodzi. I gwoli ścisłości – a nie przypisywaniu sobie jakichkolwiek zasług – to pomagałem podczas układania membrany na grobli.
    I jeszcze jedno – obrażanie ludzi wyzwiskami nie będzie u mnie tolerowane. Szczególnie mnie 🙂 Takie komentarze będę po prostu wycinał.

    • ala Reply

      kto pomagał w układaniu to wiem a ciebie znam od dziecka i wiem jak wyglądasz

      • Arnold Buzdygan Reply

        Miło, że mnie nadal poznajesz po latach niewidzenia, a wczorajsze noszenie worków odczuwam w lędźwiach do dziś 🙁 Starość nie radość 🙁
        Wolę nie myśleć jak się czują Ci co robili to przez 2 dni.

  6. Arnold Buzdygan Reply

    Ala: Nie bardzo rozumiem przyczyny Twojego ataku i chyba jednak mnie z kimś pomyliłaś. Pstryknąłem siostrze i kuzynce łącznie dwa zdjęcia i zrobiłem kamerą panoramę powodzi. I gwoli ścisłości – a nie przypisywaniu sobie jakichkolwiek zasług – to pomagałem podczas układania membrany na grobli.
    I jeszcze jedno – obrażanie ludzi wyzwiskami nie będzie u mnie tolerowane. Szczególnie mnie 🙂 Takie komentarze będę po prostu wycinał.

    • ala Reply

      kto pomagał w układaniu to wiem a ciebie znam od dziecka i wiem jak wyglądasz

      • Arnold Buzdygan Reply

        Miło, że mnie nadal poznajesz po latach niewidzenia, a wczorajsze noszenie worków odczuwam w lędźwiach do dziś 🙁 Starość nie radość 🙁
        Wolę nie myśleć jak się czują Ci co robili to przez 2 dni.

  7. ala Reply

    kto pomagał w układaniu to wiem a ciebie znam od dziecka i wiem jak wyglądasz

  8. ala Reply

    a i jeszcze to ty obrażasz ludzi pisząc takie komentarze do przypadkowo zrobionych fotek

  9. ala Reply

    a i jeszcze to ty obrażasz ludzi pisząc takie komentarze do przypadkowo zrobionych fotek

    • Arnold Buzdygan Reply

      A! To tu jest pies pogrzebany.
      Komentarz jest czysto humorystyczny i wierz mi, że zupełnie inny wobec tego co o tej sytuacji mówili obecni tam ludzie.
      Ja nie mówię, że tamci się nie uskuteczniali bo o tym nie mam żadnego pojęcia.
      Tyle, że wyglądało to tak jak właśnie wygląda. Ja gdybym tam mieszkał i w takiej sytuacji otworzyłbym bramy wystawił grilla na zewnątrz albo trzasnął ognisko, kiełbasy usmażył, chleby itd. zimną wodą polewał i… integrował społeczność. Tak to cały ten wysiłek trochę został zmarnowany. W moim odczuciu.

      • ala Reply

        widzisz jak byś był tam to wiedziałbyś ze wcześniej zanim zasiedli do zasłużonego odpoczynku częstowali ludzi pracujących tam kawą, miałeś ochotę na piwo albo na obiad mogłeś tam iść to są bardzo otwarci ludzie podejrzewam ze nawet teraz by cie życzliwie przyjęli . wypisywanie rzeczy niesprawdzonych na forum jest wysoce niestosowne i niepoważne przez takich ludzi jak ty szukających taniej sensacji można komuś bardzo zaszkodzić jak ty się zachowywałeś po wpisach na Wikipedii po co oddawałeś sprawę do sądu bo według ciebie była to nieprawda ale może tylko ty tak sadzisz bo widzę ze piszesz rzeczy niesprawdzone i bardzo głupie niemające nic wspólnego z humorem

        • Arnold Buzdygan Reply

          A ja nigdzie nie napisałem, że oni nic nie robili, nie pomagali, ani że to ich biesiadowanie jest złe.
          Dla mnie widok spokojnie biesiadującej rodzinki – choć woda podchodzi im już pod płot, a obok uwijają się ludzie walcząc z żywiołem – był czysto surrealistyczny.
          Także na tle serwowanych nam od tygodnia zupełnie innych obrazków w takich sytuacjach.
          I dlatego go zamieściłem, myślę, że ze zdecydowanie humorystycznym podtekstem, a nie obraźliwym.
          Nie zmienia to jednak, że Ci ludzie popełnili wizerunkowy błąd, bo komentarze ludzi pracujących na miejscu i patrzących wówczas na nich były bardzo niepochlebne.

          Co do wejścia na ich teren to nie nauczono mnie by nachodzić ludzi, którzy imprezują odgrodzeni za zamkniętym płotem . To nie jest objaw zaproszenia i otwartości dla postronnych. Jakby brama była na oścież otwarta itd. to by to inaczej można było odebrać.

          Chciałbym zwrócić uwagę, że to nie jest forum, tylko mój osobisty blog, gdzie prezentuję własne poglądy, stanowiska itd. a nie suche fakty.

          Co do Wikipedii to bezspornym jest, że Wikipedia kłamie.

  10. ala Reply

    a i jeszcze to ty obrażasz ludzi pisząc takie komentarze do przypadkowo zrobionych fotek

    • Arnold Buzdygan Reply

      A! To tu jest pies pogrzebany.
      Komentarz jest czysto humorystyczny i wierz mi, że zupełnie inny wobec tego co o tej sytuacji mówili obecni tam ludzie.
      Ja nie mówię, że tamci się nie uskuteczniali bo o tym nie mam żadnego pojęcia.
      Tyle, że wyglądało to tak jak właśnie wygląda. Ja gdybym tam mieszkał i w takiej sytuacji otworzyłbym bramy wystawił grilla na zewnątrz albo trzasnął ognisko, kiełbasy usmażył, chleby itd. zimną wodą polewał i… integrował społeczność. Tak to cały ten wysiłek trochę został zmarnowany. W moim odczuciu.

      • ala Reply

        widzisz jak byś był tam to wiedziałbyś ze wcześniej zanim zasiedli do zasłużonego odpoczynku częstowali ludzi pracujących tam kawą, miałeś ochotę na piwo albo na obiad mogłeś tam iść to są bardzo otwarci ludzie podejrzewam ze nawet teraz by cie życzliwie przyjęli . wypisywanie rzeczy niesprawdzonych na forum jest wysoce niestosowne i niepoważne przez takich ludzi jak ty szukających taniej sensacji można komuś bardzo zaszkodzić jak ty się zachowywałeś po wpisach na Wikipedii po co oddawałeś sprawę do sądu bo według ciebie była to nieprawda ale może tylko ty tak sadzisz bo widzę ze piszesz rzeczy niesprawdzone i bardzo głupie niemające nic wspólnego z humorem

        • Arnold Buzdygan Reply

          A ja nigdzie nie napisałem, że oni nic nie robili, nie pomagali, ani że to ich biesiadowanie jest złe.
          Dla mnie widok spokojnie biesiadującej rodzinki – choć woda podchodzi im już pod płot, a obok uwijają się ludzie walcząc z żywiołem – był czysto surrealistyczny.
          Także na tle serwowanych nam od tygodnia zupełnie innych obrazków w takich sytuacjach.
          I dlatego go zamieściłem, myślę, że ze zdecydowanie humorystycznym podtekstem, a nie obraźliwym.
          Nie zmienia to jednak, że Ci ludzie popełnili wizerunkowy błąd, bo komentarze ludzi pracujących na miejscu i patrzących wówczas na nich były bardzo niepochlebne.

          Co do wejścia na ich teren to nie nauczono mnie by nachodzić ludzi, którzy imprezują odgrodzeni za zamkniętym płotem . To nie jest objaw zaproszenia i otwartości dla postronnych. Jakby brama była na oścież otwarta itd. to by to inaczej można było odebrać.

          Chciałbym zwrócić uwagę, że to nie jest forum, tylko mój osobisty blog, gdzie prezentuję własne poglądy, stanowiska itd. a nie suche fakty.

          Co do Wikipedii to bezspornym jest, że Wikipedia kłamie.

  11. Arnold Buzdygan Reply

    Miło, że mnie nadal poznajesz po latach niewidzenia, a wczorajsze noszenie worków odczuwam w lędźwiach do dziś 🙁 Starość nie radość 🙁
    Wolę nie myśleć jak się czują Ci co robili to przez 2 dni.

  12. Arnold Buzdygan Reply

    A! To tu jest pies pogrzebany.
    Komentarz jest czysto humorystyczny i wierz mi, że zupełnie inny wobec tego co o tej sytuacji mówili obecni tam ludzie.
    Ja nie mówię, że tamci się nie uskuteczniali bo o tym nie mam żadnego pojęcia.
    Tyle, że wyglądało to tak jak właśnie wygląda. Ja gdybym tam mieszkał i w takiej sytuacji otworzyłbym bramy wystawił grilla na zewnątrz albo trzasnął ognisko, kiełbasy usmażył, chleby itd. zimną wodą polewał i… integrował społeczność. Tak to cały ten wysiłek trochę został zmarnowany. W moim odczuciu.

  13. ala Reply

    widzisz jak byś był tam to wiedziałbyś ze wcześniej zanim zasiedli do zasłużonego odpoczynku częstowali ludzi pracujących tam kawą, miałeś ochotę na piwo albo na obiad mogłeś tam iść to są bardzo otwarci ludzie podejrzewam ze nawet teraz by cie życzliwie przyjęli . wypisywanie rzeczy niesprawdzonych na forum jest wysoce niestosowne i niepoważne przez takich ludzi jak ty szukających taniej sensacji można komuś bardzo zaszkodzić jak ty się zachowywałeś po wpisach na Wikipedii po co oddawałeś sprawę do sądu bo według ciebie była to nieprawda ale może tylko ty tak sadzisz bo widzę ze piszesz rzeczy niesprawdzone i bardzo głupie niemające nic wspólnego z humorem

  14. Arnold Buzdygan Reply

    A ja nigdzie nie napisałem, że oni nic nie robili, nie pomagali, ani że to ich biesiadowanie jest złe.
    Dla mnie widok spokojnie biesiadującej rodzinki – choć woda podchodzi im już pod płot, a obok uwijają się ludzie walcząc z żywiołem – był czysto surrealistyczny.
    Także na tle serwowanych nam od tygodnia zupełnie innych obrazków w takich sytuacjach.
    I dlatego go zamieściłem, myślę, że ze zdecydowanie humorystycznym podtekstem, a nie obraźliwym.
    Nie zmienia to jednak, że Ci ludzie popełnili wizerunkowy błąd, bo komentarze ludzi pracujących na miejscu i patrzących wówczas na nich były bardzo niepochlebne.

    Co do wejścia na ich teren to nie nauczono mnie by nachodzić ludzi, którzy imprezują odgrodzeni za zamkniętym płotem . To nie jest objaw zaproszenia i otwartości dla postronnych. Jakby brama była na oścież otwarta itd. to by to inaczej można było odebrać.

    Chciałbym zwrócić uwagę, że to nie jest forum, tylko mój osobisty blog, gdzie prezentuję własne poglądy, stanowiska itd. a nie suche fakty.

    Co do Wikipedii to bezspornym jest, że Wikipedia kłamie.

  15. ala Reply

    na Wikipedii pisały osoby z taki samym poczuciem humoru jak ty i to nie Wikipedia kłamie tylko ktoś postąpił dokładnie jak ty sam , czy kłamał, czy nie ,to już nie moja sprawa . może był oszołomem a może miał z tobą na pieńku , albo też napisał najprawdziwszą prawdę . brama była otwarta cały dzień . jeśli to jest blog prywatny to zrób tak aby postronni ludzie na niego nie wchodzili ale sądząc po twoim zachowaniu jesteś łowcą taniej sensacji , przypinania komuś łatki i siania zamętu

  16. ala Reply

    na Wikipedii pisały osoby z taki samym poczuciem humoru jak ty i to nie Wikipedia kłamie tylko ktoś postąpił dokładnie jak ty sam , czy kłamał, czy nie ,to już nie moja sprawa . może był oszołomem a może miał z tobą na pieńku , albo też napisał najprawdziwszą prawdę . brama była otwarta cały dzień . jeśli to jest blog prywatny to zrób tak aby postronni ludzie na niego nie wchodzili ale sądząc po twoim zachowaniu jesteś łowcą taniej sensacji , przypinania komuś łatki i siania zamętu

  17. ala Reply

    na Wikipedii pisały osoby z taki samym poczuciem humoru jak ty i to nie Wikipedia kłamie tylko ktoś postąpił dokładnie jak ty sam , czy kłamał, czy nie ,to już nie moja sprawa . może był oszołomem a może miał z tobą na pieńku , albo też napisał najprawdziwszą prawdę . brama była otwarta cały dzień . jeśli to jest blog prywatny to zrób tak aby postronni ludzie na niego nie wchodzili ale sądząc po twoim zachowaniu jesteś łowcą taniej sensacji , przypinania komuś łatki i siania zamętu

  18. ala Reply

    przyszedłeś pacanie popstrykać foty i zabrałeś się w cholerę. ty nie pomagałeś bo znam cie doskonale tylko twoja siostra t popracowała. ci ludzie zapierdalali dwa dni chcesz komentować to pisz prawdę a nie szukasz taniej sensacji, widząc jedną sytuację przez takich jak ty umieszczane są totalne głupoty w necie chyba zapomniałeś jak o tobie pisali w Wikipedii ale śmiem teraz sadzić ze to była święta prawda.gdybyś był tam przez kilka dni tam i pracował to nie napisałbyś tego

  19. Arnold Buzdygan Reply

    Ala: Nie bardzo rozumiem przyczyny Twojego ataku i chyba jednak mnie z kimś pomyliłaś.
    Pstryknąłem siostrze i kuzynce łącznie dwa zdjęcia i zrobiłem kamerą panoramę powodzi.
    I gwoli ścisłości – a nie przypisywaniu sobie jakichkolwiek zasług – to pomagałem podczas układania membrany na grobli.
    I jeszcze jedno – obrażanie ludzi wyzwiskami nie będzie u mnie tolerowane. Szczególnie mnie 🙂 Takie komentarze będę po prostu wycinał.

  20. ala Reply

    kto pomagał w układaniu to wiem a ciebie znam od dziecka i wiem jak wyglądasz

  21. ala Reply

    a i jeszcze to ty obrażasz ludzi pisząc takie komentarze do przypadkowo zrobionych fotek

  22. Arnold Buzdygan Reply

    Miło, że mnie nadal poznajesz po latach niewidzenia, a wczorajsze noszenie worków odczuwam w lędźwiach do dziś 🙁 Starość nie radość 🙁
    Wolę nie myśleć jak się czują Ci co robili to przez 2 dni.

  23. Arnold Buzdygan Reply

    A! To tu jest pies pogrzebany.
    Komentarz jest czysto humorystyczny i wierz mi, że zupełnie inny wobec tego co o tej sytuacji mówili obecni tam ludzie.
    Ja nie mówię, że tamci się nie uskuteczniali bo o tym nie mam żadnego pojęcia.
    Tyle, że wyglądało to tak jak właśnie wygląda. Ja gdybym tam mieszkał i w takiej sytuacji otworzyłbym bramy wystawił grilla na zewnątrz albo trzasnął ognisko, kiełbasy usmażył, chleby itd. zimną wodą polewał i… integrował społeczność. Tak to cały ten wysiłek trochę został zmarnowany. W moim odczuciu.

  24. ala Reply

    widzisz jak byś był tam to wiedziałbyś ze wcześniej zanim zasiedli do zasłużonego odpoczynku częstowali ludzi pracujących tam kawą, miałeś ochotę na piwo albo na obiad mogłeś tam iść to są bardzo otwarci ludzie podejrzewam ze nawet teraz by cie życzliwie przyjęli . wypisywanie rzeczy niesprawdzonych na forum jest wysoce niestosowne i niepoważne przez takich ludzi jak ty szukających taniej sensacji można komuś bardzo zaszkodzić jak ty się zachowywałeś po wpisach na Wikipedii po co oddawałeś sprawę do sądu bo według ciebie była to nieprawda ale może tylko ty tak sadzisz bo widzę ze piszesz rzeczy niesprawdzone i bardzo głupie niemające nic wspólnego z humorem

  25. Arnold Buzdygan Reply

    A ja nigdzie nie napisałem, że oni nic nie robili, nie pomagali, ani że to ich biesiadowanie jest złe.
    Dla mnie widok spokojnie biesiadującej rodzinki – choć woda podchodzi im już pod płot, a obok uwijają się ludzie walcząc z żywiołem – był czysto surrealistyczny.
    Także na tle serwowanych nam od tygodnia zupełnie innych obrazków w takich sytuacjach.
    I dlatego go zamieściłem, myślę, że ze zdecydowanie humorystycznym podtekstem, a nie obraźliwym.
    Nie zmienia to jednak, że Ci ludzie popełnili wizerunkowy błąd, bo komentarze ludzi pracujących na miejscu i patrzących wówczas na nich były bardzo niepochlebne.

    Co do wejścia na ich teren to nie nauczono mnie by nachodzić ludzi, którzy imprezują odgrodzeni za zamkniętym płotem . To nie jest objaw zaproszenia i otwartości dla postronnych. Jakby brama była na oścież otwarta itd. to by to inaczej można było odebrać.

    Chciałbym zwrócić uwagę, że to nie jest forum, tylko mój osobisty blog, gdzie prezentuję własne poglądy, stanowiska itd. a nie suche fakty.

    Co do Wikipedii to bezspornym jest, że Wikipedia kłamie.

  26. ala Reply

    na Wikipedii pisały osoby z taki samym poczuciem humoru jak ty i to nie Wikipedia kłamie tylko ktoś postąpił dokładnie jak ty sam , czy kłamał, czy nie ,to już nie moja sprawa . może był oszołomem a może miał z tobą na pieńku , albo też napisał najprawdziwszą prawdę . brama była otwarta cały dzień . jeśli to jest blog prywatny to zrób tak aby postronni ludzie na niego nie wchodzili ale sądząc po twoim zachowaniu jesteś łowcą taniej sensacji , przypinania komuś łatki i siania zamętu

Dodaj komentarz