Sutener to bicie, przemoc seksualna i wyzysk kobiet — nawet gwałt.

Nawet w środowiskach przestępczych alfonsami się pogardza. Czy naprawdę zgadzamy się by człowiek biorący udział w seksualnej przemocy, zarabiający na cierpieniu kobiet pełnił rolę prezydenta Polski?

I żeby było jasne – uważam, że ludzie mają prawo głosować na kogo chcą. Nawet na gwałciciela, nawet na pedofila. Ale pod jednym warunkiem – gdy mają pełną świadomość na kogo głosują. Natomiast jeśli kandydat OSZUKAŁ ludzi twierdząc, że nie brał udziału w takim procederze, to sprawa ma się inaczej. Powinien ODEJŚĆ.

Odpowiedz