Od dziś jestem za opuszczeniem UE przez Polskę.

Takich rzeczy jak przegłosowana dzisiaj totalna cenzura Internetu nie można tolerować.

Precz z Unią.
Tak przy okazji to PO pokazała gdzie głęboko ma poddanych UE i w czyjej kieszeni siedzi.
No i oczywiście załatwiła PISowi wygrane wybory i rządzenie przez następne 5 lat.
Ciekawe za ile europosłowie PO nas sprzedali…
(więcej…)

Nostalgia, czyli „40 lat minęło i jeden dzień”

Nostalgia, czyli „40 lat minęło i jeden dzień”

Choć tak naprawdę to jeszcze więcej, ot tak o jakąś dekadę. Ale ile dni z tego utkwiło w pamięci, tej częściej lub rzadziej przywoływanej? Ile  z dzieciństwa, podstawówki, ostatnich 30 lat ? Ile miłości, miłostek i niezwykle ekscytujących wówczas sekscesów? Choć pamięć mam doskonałą – tyle co kot napłakał…
A ile ówcześnie niezwykle ważnych ważności przetrwało takimi do dziś?
Też niewiele 🙁

(więcej…)

Falstart Biedronia , czyli teatrzyk, fałsz i żenujące checheszki.

Falstart Biedronia , czyli teatrzyk, fałsz i żenujące checheszki.

Właśnie miałem nieprzyjemność oglądnąć relację z gdańskiego spotkania Biedronia z cyklu pt. „Burza Mózgów”. Jestem zażenowany, zniesmaczony i rozczarowany. Zażenowany jego sztucznym śmiechem, który zamiast radośnie brzmiał prześmiewczo a nawet drwiąco. Zniesmaczony niepoważnymi, rubasznymi odniesieniami do spraw rozporkowych w kontekście utworzenia nowego ruchu politycznego. Rozczarowany bo całe spotkanie wyglądało na wyreżyserowany od A do Z teatrzyk. Niestety odgrywany przez kiepskiego aktora i przez tą sztuczność Biedroń zapachniał mi fałszem, tworzonym produktem politycznym a nie autentycznym charyzmatycznym politykiem naturalnie aspirującym do bycia mężem stanu.  Przez to definitywnie stracił mój głos – to a propo #policzmysie.  Przykro mi, ale wyczerpał mi się kapitał zaufania jakim go obdarzałem.
Ciekaw jestem ilu ludzi się nim rozczaruje po takich amway’owskich spędach?
Ale możecie to ocenić sami, dałem niżej linki do tych nagrań.
No i jest też jeszcze kwestia finansów…

(więcej…)

Tymczasem w Hiszpanii… paliwo jest tańsze niż u nas.

A u nas Władze wprowadziły kolejne obciążenia dla kierowców – dodatkową daninę w cenie paliwa (będzie +10 groszy na stacjach) oraz bandyckie ceny parkowań.
Tymczasem w Hiszpanii litr oleju napędowego kosztuje 1,1 euro czyli… jest tańszy niż w Polsce.  I to bezwzględnie tańszy, nominalnie!  Nie wspominam już nawet o tym, że tam robole zarabiają 4 razy więcej niż w Polsce, więc dla ludzi jest jeszcze tańszy. Tam sobie robol może pojeździć, nie to co u nas.
(więcej…)

Cały świat wie już – Polska nierządem stoi.

„Każda władza deprawuje a władza bez odpowiedzialności deprawuje absolutnie”
Odpowiedzialność obywateli, w tym rządzących (sic!) jest ważnym wyznacznikiem jakości państwa. Państwa takie nazywa się państwami prawa lub praworządnymi.
Na drugim biegunie stoją państwa, gdzie Kali może bezkarnie kraść, gwałcić i mordować jeśli tylko należy do rządzącej sitwy. Polska właśnie oficjalnie (po wyroku TK) dołączyła do grona takich ŻAŁOSNYCH krajów, w których NIE MA sprawiedliwości.
Co gorsza – obywatele i władze państw praworządnych wcale się nie śmieją z nas, lecz mają nas za niewiarygodnie żałosnych. I poniesiemy tego konsekwencje, często nawet nie wiedząc o tym i nie zdając sobie sprawy jak są poważne. (więcej…)

Witam! Oto dlaczego jest poprawnym powitaniem w przestrzeni internetowej.

Systematycznie, co jakiś czas, wypływa kałoburza dotycząca tego, że ktoś użył rzekomo niepoprawnej formy „Witam!” jako powitania w rozmowie przez komunikator czy też email.  Ponieważ nie chce mi się kolejny raz powtarzać swoich argumentów w komentarzach, postanowiłem dokonać tego wpisu i możecie go podrzucać każdemu kto będzie Wam wmawiał, że nie zaczyna się emaila lub rozmowy przez komunikator od „Witam!”.
Otóż jak najbardziej się tak zaczyna i… jest to poprawne!
(więcej…)

Znasz li tego pana?  To jeszcze nie tak dawno sławny aktor.

Znasz li tego pana? To jeszcze nie tak dawno sławny aktor.

Ale nie dziwię Ci się, że go nie rozpoznajesz. Ja też go nie rozpoznałem 🙁
Kilka dni temu spotkałem na mieście koleżankę, której nie widziałem z ćwierć wieku. W zasadzie to ona mnie spotkała bo ja jej początkowo zupełnie nie poznałem i przeszedłbym obojętnie gdyby mnie nie zaczepiła. Wtedy była przepiękną dziewczyną, dziś… hmmm… nazwałbym jej wygląd dostojną matroną.  A teraz ten aktor. To straszne jak życie i czas bezwzględnie obchodzi się ludźmi 🙁
Jeśli jeszcze nie wiesz kim on jest to zaglądnij dalej.
(więcej…)

Patrioci od niedzieli i siedmiu boleści, czyli jak wygląda polska flaga?

Patrioci od niedzieli i siedmiu boleści, czyli jak wygląda polska flaga?

Powtarzam wpis z okazji Dnia Flagi, bo ciągle aktualne 🙂
Poruszając się ostatnio po ulicach polskiego miasta z niedowierzaniem patrzę na auta z powiewającymi flagami…eeee… no właśnie, flagami czego?
Ich właściciele pewnie pękają z dumy prezentując się jako zagorzali patrioci. Tylko jakiego kraju? Jakiego narodu? Bo wbrew napisowi „Polska” widniejącemu często gęsto na tych flagach, nijak nie jest to flaga Polski. Ba! Już szczególnym kuriozum było dla mnie zobaczenie gostka wymachującego biało-pomarańczową flagą z napisem „Poland”. Musi to jakiś nowy kraj jest. ;(
I nie wiem czy śmiać czy płakać się powinno w takiej sytuacji?
(więcej…)

Avengers: Wojna bez granic  – totalne dno!

Avengers: Wojna bez granic – totalne dno!

Śmiało można to nazwać pornografią wizualną bo fabuły jest tam tyle co kot napłakał ot tyle by dać alibi 160 minutom  (sic!) efektów specjalnych w czasie bijatyk, strzelanin itd. itp.  Efektowniejszym i jeszcze efektowniejszym i jeszcze bardziej efektowniejszym i jeszcze bardziej… eskalacji nie ma końca.. jak to w pornosach.
Dlatego dalej bez żadnej krępacji wyjawiam wszelkie „sekrety” tego niewiarygodnego gniota.
Poza tym muszę Was przestrzec przed roztrwonieniem kasy – 47 złotych za seans to już BANDYTYZM! –  na pójście do sali 4Dx .  Jest całkowicie spieprzona 🙁
Zasadniczym błędem jest za mały ekran – o wiele za mały! – i na dodatek odsunięty od widowni. W efekcie zamiast prawdziwego efektu 3D i zanurzenia w obrazie, co doświadczyć możemy w PRAWDZIWYCH kinach 3D, mamy wrażenie patrzenia z wnętrza pokoju przez okno. I co z tego, że za tym oknem świat jest trójwymiarowy!?  Nie o to przecież chodzi!  Zrobić taką salę pseudo 3D to już totalna amatorszczyzna. 🙁
Dodatkowo jeden z efektów – wstrząsy siedzeń – jest bardzo nieprzyjemny, zbyt szarpiący.  Jednym słowem – zdecydowanie odradzam salę 4Dx we wrocławskim Cinema City.
Wracając do filmu. (więcej…)