Czy największa zbiórka społecznościowa ($132 mln w The DAO) zakończy się spektakularną klęską?

Niespełna 3 tygodnie temu zakończyła się największa do tej pory w historii społecznościowa zbiórka – w wirtualny podmiot „The DAO”, oparty o Ethereum, zainwestowano 132 mln dolarów amerykańskich, które miały być wykorzystane na inwestycje w inne podmioty i pomnażanie bogactwa inwestorów w The DAO. Dokładnie to 7,9 mln etherów o takiej mniej więcej wartości. Do dziś inwestorzy w The DAO stracili już prawie 3.6 mln etherów o wartości 60 mln dolarów. Czy można stracić 60 mln zanim w cokolwiek zainwestowano!? Czyż to nie jest spektakularna klęska? Klęska, która może na dobre pogrążyć całą niezwykle interesującą ideę DAO a rykoszetem także Ethereum? A na to się szykuje patrząc po gwałtownym spadku kursu etherów.
Tak dokładnie to inwestorzy tracą przeniesione do tego podmiotu jednostki  kryptowaluty „ether” o takiej mniej więcej wartości (sprzed tąpnięcia kursu spowodowanego tym wydarzeniem), które to miały być reinwestowane. Czym jest DAO, Ethereum itd. napiszę za chwilę w osobnym wpisie, na razie tylko powiem tyle, że jest to coś co rozwinęło i wniosło na wyższy poziom zasadę działania blockchaina stosowanego przy bitcoinie a ethery są podobne do bitciona, choć mogą dużo więcej. W tym wpisie istotne jest to, że wczoraj odkryto, że zaimplementowany w The DAO mechanizm samowykonywalnych kontraktów algorytmicznych miał błąd i ktoś go wykorzystał do pozbawienia inwestorów posiadanych przez nich etherów poprzez przenoszenie ich na (chwilowo?) martwy adres (taki wirtualny portfel). Te ethery nie zaginęły, one tam są, ale nie ma nad nimi władzy.
I w tym momencie twórcy Ethereum stanęli przed niezwykle poważnym dylematem:
1) czy ratować sytuację i inwestorów The DAO „resetem systemu” (Ethereum) i odzyskaniem tych etherów , czy też
2) zachować zasadę niezłomności algorytmicznej Ethereum i jej niepodatności na ludzki element pozostawiając te ethery w niebycie lub władzy włamywacza
Niestety każde z tych rozwiązań niesie za sobą złe konsekwencje.

W pierwszym przypadku inwestorzy w The DAO odzyskają włożone w podmiot ethery, a więc i swoje pieniądze, choć trudno powiedzieć w jakim zakresie bo to zależy od kursu etherów, a ten może runąć jako pokłosie takiej poważnej wpadki. Naruszona zostanie bowiem podstawowa zasada, że kontrakty w ethereum są odporne na ludzką kontrolę i manipulacje gdyż oparto je wyłącznie na algorytmach. A to jest podstawowa cecha ZAUFANIA pokładanego w Ethereum. W przyszłości może też dojść do tego, że jakieś Władze zażądają od twórców jakiejś interwencji opierając się właśnie na ewentualnym precedensie The DAO. I takie zagrożenie – jakakolwiek interwencja Władz, kontrolowanie systemu przez ludzi a nie niezłomny algorytm – jest rzeczą nieakceptowalną dla społeczności żyjących takimi zdecentralizowanymi systemami.  To może spowodować kompletne załamanie wiary w system.

W drugim przypadku zostanie zachowana „czystość ideologiczna” Ethereum, nie zostaną naruszone dogmaty, ale w świat pójdzie informacja o tym, że inwestowanie w każde DAO i tworzenie samowykonywalnych kontraktów algorytmicznych (tzw. smart contracts), jest NIEOBLICZALNIE ryzykowne. To zaś może całkowicie uśmiercić jakiekolwiek używanie DAO. Rykoszetem odbije się także na samym Ethereum osłabiając potencjał wykorzystania etherów i zapotrzebowania na nie. Przemawia za tym także to, że twórcy The DAO przestrzegali przed ogromnym ryzykiem inwestycji w to eksperymentalne oprogramowanie.

W ciągu kilkunastu dni żeby przekonamy się co społeczność Ethereum wybierze. Ja mam swój pomysł na rozwiązanie tego problemu, ciekawe czy się powiedzie 🙂
A mój pomysł jest taki żeby społeczność Ethereum zrzuciła się na SolidarnościoweDAO, które pokryłoby straty pokrzywdzonych inwestorów tym błędem w algorytmie, a w przyszłości mogło stanowić swoiste ubezpieczenie dla inwestorów innych tworzonych DAO. To na podobieństwo handlarzy prowadzących handel karawanami lub morski i wzajemnie solidarnie uzupełniających sobie straty w przypadku poniesionych strat.

 DOPISEK:
Rzekomo osoba, która wykorzystała algorytm the DAO do przelania etherów na swoje konto upubliczniła właśnie list otwarty do całej społeczności, w którym twierdzi, że nie popełniła przestępstwa, że wykorzystanie algorytmu jest całkowicie legalne i jakiejkolwiek próby pozbawienia go kontroli nad posiadanymi etherami oznaczać będą krach zaufania do całego systemu Ethereum i będą przez niego prawnie ścigane. Ale to może być czyjś wygłup.

This article has 2 comments

  1. romaNWłOs Reply

    Ten błąd to nie przypadek. Mośki ciągle kombinują jak wydymać frajerów.
    Ciekawe, dlaczego żaden Mosiek nie kupuje bitcoinów ani innych etherów???

  2. Ktopkarz Reply

    Czekamy na glosowanie.
    To bedzie smutny dzien jesli wolna waluta i jej srodki bedzie podlegala kontroli i glosowaniu kto ma i czy to uznac. Za 20dni sie dowiemy
    Zaglosuja gornicy i moc obliczeniowa czy uznac ta tranzakcje i kontrakt czy nie. Poki co te pieniadze aa na wstrzymaniu. Sam do eth jest uprzedzony po premaningu czyli wydobyciu przed premiera.
    Sa dzialacje i dobre kopie forki etheium

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *