I znowu Władze traktują ludzi jak bydło. Wiedzą już do których zakładów trafiała trucizna udająca sól, ale… nie powiedzą. No bo po co bydło ma wiedzieć jakich produktów jakich firm unikać?  Bydło ma dawać się doić, a nie być świadome tego co je.
I nie, nie przekonują mnie w żaden sposób gadki o tym, że „nie wiadomo czy jest szkodliwa dla zdrowia” bo ja wiem, że wielu szkodzi.
Są bowiem na świecie tacy ludzie – to nie żart – którym szkodzi to co innym nie szkodzi.
To wszelkiej maści alergicy i nadwrażliwcy na różne substancje. I o ile CZYSTA sól , czy nawet jodowana sól im nie szkody, to z jakimś dodatkiem już może zaszkodzić niewyobrażalnie.
Mam np. takiego znajomego, który nie może jeść pieczywa w Polsce bo od razu choruje, choć wszędzie indziej  na świecie je bez żadnych problemów. I teraz nasuwa się proste pytanie – a może to przez taką pseudo sól dodawaną do naszego pieczywa? Oczywiście nie chodzi mi teraz konkretnie o sól, ale w takiej sytuacji kto wie jakimi „dodatkami” szprycują nas producenci żywności rozwalając żołądki, przewody pokarmowe, czy fundując inne choroby i dolegliwości. A to oni sami odpowiadają za jakość i ją firmują.

Dlatego tak ważny jest KONSUMENCKI OSTRACYZM i lęk producentów przed nim, który wymusza pilnowanie jakości produktów.
W sytuacji gdy Władze mówią „wiemy, ale nie powiemy” pozbawiają ludzi nie tylko prawa do obrony własnego zdrowia, ale także tej konsumenckiej presji  na producentów.

Tyle, że w ten właśnie sposób doprowadza się do sytuacji, że polska żywność stanęła na równi z żywnością chińską  – nikt już nie ośmieli się powiedzieć, że jest PEWNA i ZDROWA.

Dodaj komentarz