Mój pierwszy brylant, czyli oszlifowany diament z własnej produkcji

Człowiek ma już swoje lata, a cieszy się jak dziecko, puszy dumnie jak paw i chwali naokoło 🙂

I to z czego!? Ze zwykłego małego kamyczka z węgla!

No dobrze – może nie tak zwykłego bo mowa jest o diamencie, a właściwie już o brylancie.
Sam diament, gdy go wytworzyłem, nie był zbyt ciekawy i nie zrobił na mnie żadnego wrażenia. Powiedziałbym nawet, że miał wygląd pospolity i zapewne absolutna większość ludzi, jeśli nie wszyscy, nawet by się po coś takiego nie schyliła tylko kopnęła butem. Ale po oszlifowaniu…

O! To już jest COŚ!

Czytaj dalej „Mój pierwszy brylant, czyli oszlifowany diament z własnej produkcji”

Internauci się kompletnie nie liczą, nic nie znaczą.

Wczoraj byłem mimowolnym słuchaczem rozmowy prowadzonej przez kilka młodych osób, które jedna przez drugą zachwycały się jaka to jest siła w tzw. społecznościach internetowych.
Niestety – nie mieli racji.
Tak naprawdę Internauci się kompletnie nie liczą, nic nie znaczą i tak niestety w Polsce pozostanie jeszcze przez wiele wiele lat.
Dlaczego tak jest skoro wg badań, czy też szacunków, jest już 13 milionów polskich Internautów?
To przecież ogromna rzesza ludzi, która mogłaby…. no właśnie czy na pewno cokolwiek ta grupa może?
Czytaj dalej „Internauci się kompletnie nie liczą, nic nie znaczą.”