Reklamy, czyli głupie i jeszcze głupsze

Telewizor mam za plecami, więc go prawie nie oglądam, ale i tak rzygam reklamami.
I nie dlatego, że jest ich tak przesadna ilość. Nie dlatego, że przerywają filmy i programy w najciekawszych miejscach waląc przy tym dźwiękiem jak odrzutowiec przekraczający barierę dźwięku. I nawet nie dlatego, że ordynarnie kłamią ani też dlatego, że są głupie albo jeszcze głupsze.

Czytaj dalej „Reklamy, czyli głupie i jeszcze głupsze”