Z Tuska kiedyś był porządny gość, przynajmniej na takiego wyglądał.
Niestety po 20 latach bycia przy Głównym Korycie coś mu się poprzestawiało w szlejach.
Najpierw zlikwidował demokrację, potem z przedsiębiorców zrobił najpodlejszy gatunek człowieka, a teraz…

A teraz chce oddać całą Polskę w łapy oligarchicznych partii, tłusto finansowanych z naszych pieniędzy.
Tłusto bezpośrednio i oficjalnie, a jeszcze tłuściej pośrednio poprzez obsadę kilkudziesięciu tysięcy synekur.

To jednak partyjnym bonzom jeszcze za mało!
Nie wystarcza im już, że tłuszcz może (praktycznie) głosować jedynie na partie i do parlamentu dostają jedynie Ci, którzy dostać się mają.
Teraz jeszcze chcą zlikwidować ostatnią rzecz nad którą nie mają pełnej kontroli – powszechne wybory prezydenta.
Przecież obecna ordynacja to prawdziwy skandal – wybrany może zostać naprawdę ktoś bezpartyjny i niezależny.
Oczywiście praktycznie i tak jest to niemożliwe – bo skąd by wziął kasę na kampanię? – ale teoretycznie takie zagrożnenie istnieje.
To ryzyko zniknie gdy pomysł Tuska wejdzie w życie. Wtedy partyjni bonzowie będą prezydenta wybierać spośród samych siebie.
Czyż można temu nie przyklasnąć? ;(

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *