harvoni
Wyobraźcie sobie, że macie lek, który jest tak skuteczny (85 dniowa kuracja po 1 tabletce dziennie daje 99% wyleczeń), że może uratować życie 150 mln ludzi na świecie chorych dziś na żółtaczkę typu C (prowadzącą do marskości lub raka wątroby i w efekcie śmierci). Lek uzyskiwany chemicznie, który można produkować dziecinnie prosto całymi tonami za przysłowiowe grosze od tony. I teraz powiedzcie sobie w myślach – ile sobie byście krzyknęli za taką tabletkę/kurację? Bądźcie dla siebie hojni, nie żałujcie sobie dochodów. Znacie już kwotę?

No to zapiszcie ją w komentarzu i dopiero potem kliknijcie na drugą stronę, żeby porównać ją z rzeczywistością…

This article has 28 comments

  1. ROMAN WŁOS Reply

    ARNOLDZIE,

    Ostatnio, każdy Twój wpis dowodzi tego, że Mośki to genialny Naród. Wiedz, że podstawowa zasada businessu brzmi – Tak Wydoić Frajera Aż Będzie Zadowolony.

    Natomiast nie bardzo wiem co Ty postulujesz??? Wprowadzić SOCJALISTYCZNE cenowniki lub marżowniki??? W imię sprawiedliwości społecznej???

    Pozdrowienia,
    ROMAN WŁOS

    p.s. Za komuny to było tak, że socjalistyczne państwo mówiło ci ile możesz wziąć kasy za dany produkt lub jaką maksymalnę marżę możesz doliczyć. (Marża to bezwglęna wartość różnicy między ceną sprzedaży a ceną zakupu/uzyskania towaru).

    p.p.s. Jeden Baca chciał sprzedać swojego podhalańskiego owczarka za miliard. Z braku innych ofert, zamienił tego owczarka na dwa koty po 500 milionów za sztukę.

    • Arek Reply

      Jeżeli Państwo uniemożliwia konkurencję ochroną patentową i firma dzięki temu staje się monopolistą to uważam, że Państwo ma pełne prawo do ingerowania w cenę i dostępność produktu. Szczególnie gdy jest to lek, od którego zależy ludzkie życie i powstrzymanie a może nawet wytępienie kolejnej zakaźnej choroby.

      A ogólnie nawet to byłbym za tym, żeby zarządy firm odpowiadały karnie a firmy horrendalnymi karami za takie różnicowanie cen nieuzasadnione żadnymi barierami w dostarczeniu produktu na dany rynek a jedynie wynikającymi z chciwości.

      • ROMAN WŁOS Reply

        ARNOLDZIE,

        Teraz to piszesz jakieś bzdety, które zasłyszałeś od pismaków, albo sam wytworzyłeś w Twojej wyobraźni.

        Gdyby produkcja tego leku była tak bajecznie tania i prosta, to zapewniam Cię, że ten lek byłby produkowany tonami przez różne podziemne firmy.

        Addidas, Nike czy podobne badziewia też mają ochronę patentową, a podróbek jest więcej niż oryginałów. Na dodatek, wiele podróbek jest lepszych niż oryginały.

        Poza tym, nie jestem pewien, ale wydaje Mi się, że ochrona patentowa chroni produkt danej firmy. Natomiast nie jest to zakaz produkowania podobnej rzeczy.

        Ten socjalizm jest przerażający.

        Pozdrowienia,
        ROMAN WŁOS

        • Arek Reply

          Załóżmy, że wyprodukowałeś taki lek w piwnicy. Kto zaryzykuje i go od Ciebie kupi?

          • ROMAN WŁOS

            ARNOLDZIE,

            Bądź pewien, że znajdą się tysiące chętnych. Ludzie są tak bezdennie głupi, że zrobią wszystko. Ważne by inni też to robili. Stadny instynkt.

            Pozdrowienia,
            ROMAN WŁOS

            p.s. Frajerzy kupują m.in. podróbki Viagry, kupują tabletki z cukru z mąką, i inne bzdety. Niektórzy korzystają z usług uzdrowicieli, jasnowidzów, itp.

          • Arek

            To jednak nie jest pigułka za 1 dolara i nie na „kosmetyczne” problemy fizjologiczne tylko na poważną chorobę.
            Nikt nie zaryzykuje wywalenia kasy na coś co może nie pomóc.

  2. ROMAN WŁOS Reply

    ARNOLDZIE,

    I znowu jesteś w błędzie. Ludzie wywalają grubą kasę na cudotwórców, uzdrowicieli, egzorcystów lub innych kuglarzy bądź szarlatanów.

    Co ciekawe, niektórych się wydaje, że są od tego zdrowsi.

    Dawno temu, do Polski przyjeżdżał agent KGB, niejaki Kaszpirowki. Tłumy ludzi waliły drzwiami na Jego seanse. Wielu głupolom On „pomógł” – wyleczył ich z kasy.

    Równie dawno temu, niejai Harris odwiedzał kościoły w całej Polsce. „Uleczył” miliony ludzi.

    Pamiętaj, ludzie kupią każdą głupotę. Jedyny warunek to taki aby tę głupotę lansowała telewizja.

    Pozdrowienia,
    ROMAN WŁOS

    • Arek Reply

      Owszem, są ludzie, którzy kupują uzdrowicieli itp.
      Ale nie o tym teraz rozmawiamy tylko o sprzedaży bardzo drogiego leku.
      Nikt nie kupi go z lewego źródła, żaden szpital, lekarz czy nawet pacjent.
      Co nie znaczy, że mafia nie wyprodukuje podróbki przypominającej oryginał i nie sprzeda tego przez własną hurtownię farmaceutyczną.
      Ale to są już sprawy grubszego kalibru no i opakowanie będzie w normalnej cenie.

        • Arek Reply

          Jakby nie ochrona patentowa realizowana przez Państwo to lek ten pewnie kosztowałbym 100 dolarów za całą kurację.

          • ROMAN WŁOS

            ARNOLDZIE,

            Już Ci pisałem – ochrona patentowa to nie jest ZAKAZ PRODUKCJI.

            Poza tym, gdyby nie chciwość plus ochrona patentowa, to z pewnością tego leku by nie było. No chyba, że wynaleziony przypadkiem.

            Przemyśl to. Ponadto pamiętaj, że to rynek czyli pacjenci ustalają cenę.

            Myślałem, że przykład Bacy co to chciał sprzedać owczarka podhalańskiego za miliard złotych oświecił Cię należycie.

            Po prostu cena zależy głównie od tego ile pacjenci są skłonni płacić.

            Zresztą ten śmieszny metal zwany złotem także jest horrendalnie drogi tylko dzięki rynkowi czyli pacjentom.

            Pozdrowienia,
            ROMAN WŁOS

          • Arek

            Jest zakaz produkcji, z chciwością przesadzili (nie oni wynaleźli lek tylko kupili firmę co to zrobiła), a pacjenci nic nie ustalają.
            Żeby mogli pacjenci ustalać to musi istnieć rynek, a tu go nie ma. Mogą się godzić albo na powolną śmierć, albo zapłacić tyle ile chce JEDYNY producent.
            A jest jedyny bo Państwo nie pozwala na konkurencję przez 20 lat.

  3. ROMAN WŁOS Reply

    ARNOLDZIE,

    Co tutaj pleciesz trzy po trzy. Które państwo nie pozwala na produkcję??? Czy to państwo nie pozwala we wszystkich państwach???

    Widzę, że lubisz ostatnio opowieści nie z tej Ziemi.

    Przypuszczam, że ten Twój wpis jest z kategorii bajek Andersena.

    Pozdrowienia,
    ROMAN WŁOS

    p.s. Z tymi pacjentami, to nie zrozumiałeś. Jeżeli pacjent tyle płaci, to firma byłaby durna gdyby żądała mniej. Obowiązuje zasada What The Market Will Bear. Rynek jednego producenta to najlepszy rynek dla tego producenta.

    • Arek Reply

      Nie wiem czy droczysz się, czy na prawdę nie wiesz jak działa ochrona patentowa?

      Nie wiem też czego nie rozumiesz w tym, że nie pacjent płaci tylko podatnik/ubezpieczalnia.

  4. ROMAN WŁOS Reply

    ARNOLDZIE,

    Polski podatnik nic nie płaci. Oto cytaty z Twojego powyższego wpisu –

    …W Polsce leki na całą terapię 85 dniową to 270 tys. złotych (są nierefundowane, około 50 tys. wykrytych zakażonych Polaków),…

    ////////////////////////////////////////////////////////////////////

    …W Polsce jest jeszcze gorzej bo jak widać nasz rząd NIE BĘDZIE finansował leczenia tym lekiem …

    Naucz się rozumieć to co piszesz. Ponadto, po raz kolejny powtarzam, że nie da się wyliczyć zysku dopóki firma nie zostanie zlikwidowana i dopóki nie upłynie dość czasu aby wygasły wszelkie roszczenia i wszelkie koszty oraz przychody.

    A tak w ogóle, to coraz bardziej podążasz w stronę socjalizmu. Dla Mnie ta firma jest genialna jeżeli potrafi zarobić krocie nie ponosząc żadnych kosztów.

    Nie ma to jak Mośki.

    Pozdrowienia,
    ROMAN WŁOS

    p.s. A tak w ogóle to ten lek może być tak samo świetny jak węgierski preparat z lat siedemdziesiątych XX wieku. Nazywał się on Hajszesz Banfi i powodował, że łysym odrastały włosy. Skuteczność była stuprocentowa. Było tylko jedno ale. Ten preparat to był sok z cebuli i on wcale nie działał na porost włosów. Ale głupole płaciły krocie.

    • Arek Reply

      Na Polsce świat się nie kończy. Pisałem to w odniesieniu także do innych krajów. I tak w USA za ten lek płaci ubezpieczalnia, w takich np. Niemczech, Francji, Hiszpanii płaci podatnik.
      W Polsce też w końcu zapłaci – pytanie tylko ile.
      I to nie jest tak jak z lekiem z cebuli na włosy. Ten lek działa.

  5. ROMAN WŁOS Reply

    ARNOLDZIE,

    I jeszcze jedno. Patent to nie jest ZAKAZ PRODUKCJI. Patent chroni jedynie DZIEŁO DANEGO TWÓRCY. Patentem nie może być pospolita reakcja chemiczna, ani produkt tej reakcji.

    Pozdrowienia,
    ROMAN WŁOS

    p.s. Gwarantuję Ci, że jeżeli produkcja tego leku jest tak prosta jak mówisz, to byłyby tysiące domowych chemików zajmujących się domową produkcją tego leku.

    Wiedz, że ROMAN WŁOS w dzieciństwie produkował trotyl czyli TNT czyli trójnitrotoluen. Do produkcji potrzebny był toluen (wtedy trudno dostępny), kwas siarkowy (w każdym akumulatorze) oraz kwas azotowy (dostępny w sklepach Polskie Odczynniki Chemiczne).

    • Arek Reply

      Patent chroni wykorzystanie tego dzieła, a więc i jego produkcję.

      • ROMAN WŁOS Reply

        ARNOLDZIE,

        Tutaj błądzisz całkowicie. Bo co tutaj jest dziełem??? Technologia produkcji tego leku czy lek sam w sobie???

        Tak w ogóle, to reakcja chemiczna nie może być przedmiotem ochrony patentowej. Patent może być udzielony na WYNALAZEK, a nie ODKRYCIE.

        Gdyby było inaczej, to Kolumb mógłby był opatentować Amerykę.

        Przemyśl to. Mnie w ogóle ta cała sytuacja wygląda na jedną wielką ściemę.

        Pozdrowienia,
        ROMAN WŁOS

      • ROMAN WŁOS Reply

        ARNOLDZIE,

        I jeszcze jedno. Patent obowiązuje wyłacznie na terenie państwa, w którym został zgłoszony, i w którym jest opłacany.

        Podaj Mi wykaz państw gdzie ten lek (ta reakcja chemiczna) został opatentowany.

  6. bart Reply

    Jeżeli Państwo uniemożliwia konkurencję, umożliwia ochroną patentową i firma dzięki temu staje się monopolistą – to obywatel zmienia państwo – albo kombinuje na szaro jak wszyscy do o koła albo zakłada firmę farmaceutyczną 🙂

  7. siu Reply

    W Indiach za czasów Gandiego wprowadzono zapis do bodajże ichniej konstytucji, który zezwala na łamanie praw patentowych jeśli w grę chodzi zagrożenie życia obywateli Indii. Dzięki temu Indie mogą kopiować każdy lek zachodnich koncernów bez łamania prawa i pod warunkiem, że będzie on sprzedawany tylko na terenie Indii. I tak roczny koszt leczenia HIV w Indiach to wydatek 350$ a poza Indiami 20000$ za te same leki pod inną nazwą.

  8. pant3k Reply

    Arek,
    Skoro już o lekach mówimy. Jak myślisz dlaczego tak naprawde marihuana jest nielegalna???
    Właśnie dlatego, że nie można jej opatentować(rośliny nie da się opatentować).
    Dlatego karter farmaceutyczny wykorzystuję wszelkie możliwe środki, aby marihuana na świecie była nielegalna(a ludziom wciska się kit o jakiś gangach narkotykowych).

    „Dodatkowo Rajmund N. uprawiał dużą ilość, co w Polsce kwalifikowane jest jako zbrodnia, zagrożona karą od 3 do 5 lat więzienia.”
    http://www.tvn24.pl/wroclaw,44/leczyl-sie-marihuana-zostal-skazany-na-rok-wiezienia-w-zawieszeniu,539837.html

    W Polszy uprawa dużej ilości marihuany jest „zbronią” 🙂

    Tu masz przykład jakie oni(kartele farmaceutyczne) mają „plecy”:
    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,138764,17831284,Policja_zniszczyla_im_plantacje_konopi__Chca_600_tys_.html

    Swoją drogą farmaceuci to bardzo trafna nazwa:
    http://www.miejski.pl/slowo-Farmić

  9. Arek Reply

    Roman… oby Cię zakażono WZW typu C, zobaczę jakie wtedy będą Twoje komentarze

  10. tireza Reply

    Harvoni—lek,który uratuje mnie.tylko pytanie kto jest winien,że mam smiercionośnego wirusa w sobie.SŁUŻBA ZDROWIA. Tylko bez bajerów.Wiemy niemal 90% zakażeń dochodzi w szpitalach. Bzdury,ze mogłam się zarażic podczas porodu. tylko kiedy rodziłam tyle lat siedział cicho. Od zakażenia do objawów od 15 do 65 tygodni. to sie zgadza w moim przypadku.na leczenie czekałam niecałe 2 lata.
    Cena leku 19675zł tyle wpisano na recepcie,jej realizacja była aptece szpitalnej.

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *