Cenzura treści w modelach AI doprowadza mnie do szału. Do tej pory głównie dotyczyła amerykańskiej obsesji, że jakakolwiek nagość to największa potworność – nawet mężczyzna w samych szortach był nie do przejścia. Teraz rozszerzyli ją także na inne treści, tym razem polityczne.
I w tym momencie to już nie tylko najbardziej wkurzająca rzecz w AI, ale i najbardziej niebezpieczna. Tym bardziej im bardziej będziemy od AI zależeć.
W końcu po przekomarzaniach o cenzurze politycznej satyry i naruszaniu wolności słowa udało się wygenerować obrazek. Ale tak nie powinno być.

Największe zagrożenie w AI? Cenzura!