Premie dla agentów za zniszczenie człowiekowi życia: 370 tys. zł > 120 tys. zł zadośćuczynienia za zniszczone życie przez agentów.

Dodajmy do tego: przestępcze zniszczenie życia, bo już mają postawione za to zarzuty. Do tego wyniku powinno się jeszcze po lewej stronie dodać tłuste emerytury dla agentów (sam Agent Tomek ponad 5 tys. miesięcznie) kontra… sterta długów u człowieka, któremu  zniszczyli życie.
Tak to Buraczana wycenia wyżej swoich siepaczy niż wyrządzone przez nich krzywdy, nawet gdy są one wyrządzone ze złamaniem prawa.
Myślicie, że oni te premie będą musieli oddawać? Nic z tych rzeczy! Jak to powiedział ich szef „to są premie za dowody na poziomie operacyjnym”.  Czy teraz kogoś dziwią takie zbrodnie jak „areszty wydobywcze” , preparowanie dowodów, robienie przez urzędasów ze skarbówki/zus z każdego przedsiębiorcy przestępcę karno-skarbowego itd. ?
Przecież oni za to mają dodatkową kasę! Dostają NIEZWRACALNE PIENIĄDZE nawet wtedy gdy okazuje się, że to wszystko pic na wodę i wymysły.

I tak to niestety w Buraczanej będzie dopóki dopóty urzędasy nie zaczną być karani, premie nie będą wypłacane dopiero po ostatecznych wyrokach a o wysokości zadośćuczynienia za wyrządzone szkody będą decydować Ci sami sędziowie, którzy wsadzają ludzi do aresztów i więzień. Sędziowie rzekomo niezależni, choć biorący pensje z tego samego budżetu Państwa, z którego idą pieniądze na zadośćuczynienia. Trudno w takiej sytuacji o niepoczucie, że to płacą z własnej kieszeni, prawda?
A jak to powinno wyglądać?
Ano powinien istnieć specjalny powiedzmy 12 osobowy organ – wybierany w wyborach tak jak parlament lub nawet losowo z obywateli – który z pokrzywdzonym ustalałby wysokość odszkodowania i zadośćuczynienia. Przy czym wysokość zadośćuczynienia powinna być taka by zapewnić pokrzywdzonemu CO NAJMNIEJ wygodne życie, a nie czymś co nawet nie jest jałmużną tylko ochłapem na odczepnego. No i cała procedura nie powinna trwać więcej niż jeden dzień, a nie ciągnąć się latami.
Dopiero gdyby nie dało się stronom dojść do porozumienia to sprawa powinna trafiać do sądu.

Za dużo oczekuję od Buraczanej?
Tak, wiem – szaraczki są tylko bydłem do dojenia bo np. taki jeden sędzia niesłusznie oskarżony o łapówkarstwo dostał 500 tys. „za złamaną karierę” choć nie spędził ani godziny w areszcie i przez cały czas dostawał połowę pensji.
Ale jak zwykły zjadacz chleba jest aresztowany, a potem wyrzucony z pracy na bruk, zostaje bez środków do życia, a banki rzucają mu się do gardła sprowadzając jego życie do poziomu menela to … no wiadomo – co wojewodzie to nie Tobie smrodzie.

Grrrrrr…. aż mi się żółć przelewa z wściekłości bo nie ma większej podłości niż oskarżenie i wyrządzanie „w  imieniu prawa” krzywdy niewinnemu.

22 comments On Premie dla agentów za zniszczenie człowiekowi życia: 370 tys. zł > 120 tys. zł zadośćuczynienia za zniszczone życie przez agentów.

Leave a Reply

Site Footer