Dość gadania, czas na czyny w sprawie „kredytów frankowych”.

Od kilku dni z zainteresowaniem czytam artykuły dotyczące problematyki „kredytów frankowych” jak również, komentarze pod nimi.  I nasunęły mi się dwie refleksje. Pierwsza jest taka, że dość tego czczego gadania, czas na czyny. Dlatego też Organizacja Konsumentów Usług Telekomunikacyjnych (OKUT), zajmująca się statutowo ochroną praw konsumentów, będzie występować NA RZECZ konsumentów, którzy zostali pokrzywdzeniu przez banki i chcą z tym w końcu coś zrobić, ale nie mają sił albo finansowych możliwości na samodzielne działanie i pozwy. Jeżeli jesteś taką osobą to proszę o kontakt ze mną, najlepiej drogą e-mailową: arnold@buzdygan.com.  W sumie to każdy kto chciałby podesłać swoją umowę na „kredyt walutowy” (mogą być dane kwotowe i personalne wymazane) jest mile widziany. Czytaj dalej „Dość gadania, czas na czyny w sprawie „kredytów frankowych”.”

To nie banki stracą 40 mld zł na przeliczeniu „kredytów frankowych” tylko ludzie stracą 40 mld jeśli tego się nie zrobi.

Ze zgrozą obserwuję jak wszelkiej maści hochsztaplerzy i „przydatni idioci” mieszają ludziom w szlejach, że banki stracą 40 mld złotych na przeliczeniu „kredytów frankowych” po kursach z dnia podpisywania umów, że przez to spadną ich kapitały i – o zgrozo! – staną nawet przed widmem bankructwa. Gówno prawda!  Monstrualne oszustwo! Nie dajmy sobie wciskać takiego kitu! Banki nic nie stracą bo żeby straciły to kurs przeliczenia musiałby być niższy niż ten z dnia umowy. Ba! Musiałby być na tyle niższy by jeszcze wyzerować zapłacone już odsetki. A co się stanie jeśli kredyty frankowe nie zostaną przeliczone po kursie z dnia umowy? Ano banki zarobią bez żadnego ryzyka tłuste 40 mld złotych, dokładnie te same 40 mld, które stracą pożyczkobiorcy. A żeby sobie to uzmysłowić wystarczy odpowiedź na proste pytanie:
Czytaj dalej „To nie banki stracą 40 mld zł na przeliczeniu „kredytów frankowych” tylko ludzie stracą 40 mld jeśli tego się nie zrobi.”

Górnik na dole nasz chleb na jego stole, czyli Buraczana znowu przegrała z zawodowymi bandytami.

Wpis ma 10 lat a ciągle jest aktualny! 🙁
A że wylano już morze słów na ten temat i nic to nie zmienia to ja jeszcze tylko pozwolę sobie podrzucić propozycję baneru na następne górnicze zadymy. Tak, będą takie na pewno, to tylko kwestia czasu.  Może np. górnicy zapragną szesnastki (bo przecież u nas legalnie można dopiero z szesnastkami), a może nawet siedemnastki albo Lexusa na każdym parkingu? No bo czemu nie?

Czytaj dalej „Górnik na dole nasz chleb na jego stole, czyli Buraczana znowu przegrała z zawodowymi bandytami.”

Podśmiechujki, drwiny a nawet pogarda z nowych kandydatów na prezydenta, a potem…

… wielkie narzekanie, że od 30 lat przy korycie są te same gęby.
Tak, wiem, że w Buraczanej nie ma demokracji (została oficjalnie zlikwidowana przez parlamentarzystów w dniu 7 maja 2009 r.) to jednak ludziom WYDAJE się, że żyją w demokratycznym kraju i taką też bzdurę na okrągło wciskają im media. Skąd więc te podśmiechujki, drwiny a nawet nieskrywana pogarda z nowych kandydatów na prezydenta?  Dlaczego wielu tak śmieszy, że ktoś realizuje zapisane w konstytucji prawo i kandyduje w wyborach prezydenckich? Dlaczego dziennikarze wyśmiewają takie kandydatury, dlaczego pokazują ich w sposób ośmieszający, deprecjonujący itd. ? Bo czy ktoś widział reportaż z wypowiadającym się Komorowskim podczas szorowania ubikacji albo wypruwania flaków i oporządzania upolowanej wcześniej przez siebie zwierzyny ?
Czytaj dalej „Podśmiechujki, drwiny a nawet pogarda z nowych kandydatów na prezydenta, a potem…”

Rozwój i upadek blogosfery na podstawie rankingu Kominka cz.2

Od 2010 roku Kominek robi swój ranking wpływowych wg niego blogerów.
Na podstawie odwiedzin tego rankingu doskonale widać jak się rozwija blogosfera i jak teraz upada, a nawet jeśli nie upada to fakt iż najlepsze lata ma za sobą. I nie, nie chodzi mi o to jakich blogerów umieszczał w rankingu, ale o to jakie zainteresowanie wzbudzał jego ranking, a więc i pośrednio blogosfera, w poszczególnych latach.

Czytaj dalej „Rozwój i upadek blogosfery na podstawie rankingu Kominka cz.2”

Jak jest naprawdę z „filmowym odczuciem”, płynnością obrazu i ilością 24/48/60 kl/s w filmie, wideo i grach komputerowych.

Od wielu, wielu lat systematycznie trafiam na nieprawdziwe wypowiedzi dotyczące płynności obrazu, filmowego odczucia itd.  Postanowiłem więc oświecić głodny wiedzy lud, jak z tym jest naprawdę. Kto ma oczy niech czyta!
Czytaj dalej „Jak jest naprawdę z „filmowym odczuciem”, płynnością obrazu i ilością 24/48/60 kl/s w filmie, wideo i grach komputerowych.”

Kompromitacja Owsiaka, może już czas na zmianę prowadzącego „Wielką Orkiestrę” ?

Odwożąc dziś dziecko do przedszkola usłyszałem w radiu nagranie z wczorajszej konferencji Jerzego Owsiaka, a konkretnie jego wyskok z wyrzuceniem z niej dziennikarza. Dawno nie byłem tak zażenowany i zdegustowany.  Ktoś kto zbiera publiczny grosz na taką skalę nie może sobie pozwalać na butę, arogancję i pogardę wobec innych ludzi, a już tym bardziej na publiczne wyzywanie dziennikarza od żuli. Nawet jeśli jest to osoba mu nieprzychylna czy nawet go szkalująca. I jak dla mnie Owsiak się skończył, to była jego totalna i ostateczna kompromitacja. Ciekawe czy pociągnie na dno za sobą „Wielką Orkiestrę” czy też lud przeoczy to co się wydarzyło i będzie można znowu śpiewać „Polacy nic się nie stało…”

Czytaj dalej „Kompromitacja Owsiaka, może już czas na zmianę prowadzącego „Wielką Orkiestrę” ?”

”Anno Hegirae 1400” – czy Europa już przegrała z islamem i czeka nas kolejny holocaust w Europie?

szkola01

Przyznam się, że przez wiele lat z umiarkowanym spokojem obserwowałem rosnące znaczenie muzułmańskiej społeczności w Europie. Z jednej strony dlatego, że te społeczności stopniowo się sekularyzują i proces ten zachodziłby nawet szybciej gdyby nie stała imigracja islamska podsycająca ogień wiary, a po drugie dlatego, że wiem iż nie wszyscy są islamistami pragnącymi szariatu, a wręcz przeciwnie (vide dzieje „polskich” Tatarów czy Bośnia).  Niestety gwałtowna dynamika wydarzeń w świecie arabskim i całkiem możliwe celowe mieszanie w kotle przez Moskwę, może spowodować to co opisałem kilka temu w „Anno Hegirae 1400”.  To kryminał będący powieścią z dziedziny politycznej fantastyki, którego akcja dzieje się w tytułowym muzułmańskim roku 1400 (Anno Domini 2022) w Polsce, do której masowo przybywają muzułmanie z innych krajów UE gdzie już są prześladowani. I choć generalnie dotyczy ona masowego mordu na wszystkich męskich członkach jednej z przyjezdnych rodzin to w końcu za sprawą najazdu „Brunatnych Sił” tak od strony UE jak i Rosji (dziś nazwalibyśmy ich „Zielonymi Ludzikami”) zaczyna się toczyć na tle kolejnego holocaustu na terenach Polski.  Dziś, gdy czytam, że w W.Brytanii w tym roku szkolnym w pierwszych klasach było więcej dzieci z rodzin muzułmańskich niż z pozostałych, to zastanawiam się kto tak naprawdę padnie ofiarą kolejnego ludobójstwa w Europie? Czy muzułmanie będą ofiarami czy też jednak oprawcami i wymordowani zostaną „niemuzułmanie”? Czytaj dalej „”Anno Hegirae 1400” – czy Europa już przegrała z islamem i czeka nas kolejny holocaust w Europie?”